W Miejskiej Bibliotece SCK w Mielcu odbył się dziś wernisaż wystawy „Geometryczne myślenie”. To prezentacja prac uczniów Zespołu Szkół Budowlanych, którzy pokazali, że sztuka to precyzja i zamysł. Ich prace ukazują jak wiele geometrii - nielubianej przez wielu w szkole - jest dokoła nas. Prawdopodobnie nawet to, co uważamy za naturalne i nieokiełznane zawiera się w tej nauce - w tym szaleństwie jest metoda.
Na wystawie zaprezentowano prace trojga młodych twórców: Szymona Rzeszutka, Amelii Niemczyk oraz Marleny Jeż. Ich dzieła opierają się na geometrycznych kształtach, rytmie i kompozycji. Prace w większości są czarno-białe, co skupia uwaglę oglądającego na detalach, proporcjach i perspektywie.
Wystwę uświetniła recytacja wiersza Juliana Tuwima np. Łódź, w którym podkreśla, że na wszelki wypadek, gdyby kiedyś "dosięgnął czołem gwiazd" (co z resztą się stało) i stał się poetą, o którego pochodzenie spierają się liczne miasta, sam uważa się za łodzianina. Być może to proroctwo dla autorów prac: architektura to królowa sztuki, a ich kreskę już teraz chwali nauczyciel prowadzący. Oby zatem - gdy już staną się wielcy i znani - pamiętali o swoich małych ojczyznach. Wydarzenie uświetniła też muzyka - też sztuka, a przecież czysta matematyka. Usłyszeliśmy skrzypcowe wykonanie znanego utworu Ludovico Einaudi "Experiance".
Niecodzienną atrakcją był także prawdziwy żółw - pupil jednego z przybyłych na wystawę. Dawniej wierzono, że świat spoczywa na żółwiu, daje mu stabilność i oparcie. A ma to dużo wspólnego z architekturą i budownictwem. I nie da się ukryć, że żółw to chyba jedno z najbradziej geometrycznych zwierząt.
Organizatorką wystawy jest Elżbieta Światowiec, nauczyciel Zespołu Szkół Budowlanych w Mielcu, która od lat wspiera rozwój merytoryczny i artystyczny młodzieży. Jak pokazuje wernisaż, młodzi artyści potrafią nie tylko sprawnie posługiwać się formą, ale także nadawać jej indywidualny charakter.
Komentarze (0)