Regionalny rzecznik prasowy ZUS w województwie podkarpackim, Wojciech Dyląg, obrazuje tę skalę w sposób dający do myślenia: gdyby zsumować wszystkie dni absencji, okazałoby się, że Polacy przebywali na zwolnieniach łącznie przez 795 tysięcy lat.
Portret statystycznego pacjenta
W minionym roku do rejestrów trafiło ponad 27,5 mln zaświadczeń lekarskich. Statystycznie zwolnienie otrzymał co drugi ubezpieczony mieszkaniec Polski, a średni czas trwania takiej nieobecności wyniósł 11 dni. Choć ogólny czas trwania absencji rośnie, coraz częściej korzystamy ze zwolnień krótkoterminowych – niemal 10 mln z nich trwało do 5 dni, w tym 1,8 mln stanowiły zwolnienia jednodniowe.
Sytuacja na Podkarpaciu
Mieszkańcy województwa podkarpackiego również znacząco wpisali się w te statystyki. W 2025 roku lekarze w naszym regionie wystawili niemal milion zaświadczeń (dokładnie 998 832). Łączna liczba dni niezdolności do pracy na Podkarpaciu wyniosła niespełna 12 mln dni. Przeciętny lekarz w regionie wystawił 122 zaświadczenia, o średniej długości niemal 12 dni.
Ranking chorób – dlaczego nie chodzimy do pracy?
Dane ZUS wskazują na konkretne grupy schorzeń, które najczęściej wykluczają nas z aktywności zawodowej. Choć pierwsze miejsce wciąż zajmują problemy z kręgosłupem i stawami, to największy niepokój budzi kondycja psychiczna Polaków.
- Problemy z kręgosłupem i stawami: To najczęstsza przyczyna absencji, odpowiadająca za 42,4 mln dni zwolnień (wzrost z 41,8 mln w poprzednim roku).
- Zaburzenia psychiczne i zachowania: To kategoria z najbardziej gwałtownym wzrostem – spędziliśmy na takich zwolnieniach 34,1 mln dni, podczas gdy rok wcześniej było to 30,3 mln dni.
- Choroby układu oddechowego: Mimo sezonowych infekcji, tu odnotowano lekki spadek do poziomu 32,9 mln dni.
- Urazy i zatrucia: Spowodowały nieobecność trwającą łącznie 31,7 mln dni.
- Ciąża, poród i połóg: Ta kategoria objęła 31,6 mln dni absencji.
- COVID-19: Choroba ta traci na znaczeniu w statystykach, spadając z 1,7 mln dni w 2024 roku do 1,2 mln dni w roku ubiegłym.
Wypalenie zawodowe zbiera żniwo
Analiza ZUS wskazuje, że rosnąca liczba zwolnień związanych z psychiką to efekt przeciążenia i stresu. Jako główne przyczyny wymienia się wypalenie zawodowe, nadmiar obowiązków oraz brak równowagi między życiem zawodowym a prywatnym (work-life balance). Nie bez znaczenia pozostają również złe relacje w miejscu pracy, które bezpośrednio przekładają się na pogorszenie stanu zdrowia ubezpieczonych.
Najlepsze tytuły pod Discover:
-
Rekordowa liczba dni na zwolnieniu. Polacy spędzili na „chorobowym” niemal 800 tysięcy lat
-
Plaga zaburzeń psychicznych w pracy. ZUS ujawnia dramatyczne dane za 2025 rok
-
Prawie milion zwolnień na samym Podkarpaciu. ZUS: Chorujemy coraz częściej i dłużej
-
Wypalenie i stres silniejsze niż wirusy. Nowy ranking chorób Polaków według ZUS
Komentarze (0)