Policjanci, dbając o bezpieczeństwo, koncentrowali się na eliminowaniu najbardziej niebezpiecznych zachowań. Szczególnie intensywne kontrole prowadzono na terenie powiatu mieleckiego, gdzie doszło do kilku rażących naruszeń przepisów.
W niedzielę, krótko po godzinie 10:00, właśnie w powiecie mieleckim mundurowi zatrzymali kierującego Hyundaiem. 57-letni mieszkaniec województwa lubelskiego pędził aż 116 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do "pięćdziesiątki". Spotkanie z patrolem zakończyło się dla niego mandatem w wysokości 2 tysięcy złotych oraz dopisaniem 14 punktów karnych do konta.
To nie jedyny przypadek w tej okolicy. Już w piątek na terenie powiatu mieleckiego policjanci przerwali jazdę 20-letniemu kierowcy Opla z Małopolski, który jechał z prędkością 110 km/h. Niespełna godzinę później w tym samym regionie wpadł 43-latek w BMW, przekraczając dozwolony limit o 60 km/h. Obaj mężczyźni pożegnali się z dokumentem prawa jazdy na trzy miesiące i zostali ukarani mandatami po 1500 zł.
Niebezpiecznie również w Rzeszowie
Brawura nie omijała także stolicy innowacji. W sobotę około godziny 17:00 na ulicy Krakowskiej w Rzeszowie, 20-letni kierowca Volvo pędził 112 km/h. Młody mieszkaniec miasta, podobnie jak rekordzista z niedzieli, otrzymał 2 tysiące złotych mandatu i 14 punktów karnych.
Tego samego dnia uprawnienia stracił również 38-letni kierowca Hondy z województwa małopolskiego, który w obszarze zabudowanym miał na liczniku 102 km/h.
Komentarze (0)