reklama

Posłowie z Mielca i Kolbuszowej w stowarzyszeniu Morawieckiego

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Posłowie z Mielca i Kolbuszowej w stowarzyszeniu Morawieckiego - Zdjęcie główne
Autor: Gov, Korso, Fryderyk Kapinos fb | Opis: Działacze z naszego regionu przyłączyli się do inicjatywy premiera

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościMateusz Morawiecki ogłosił powstanie stowarzyszenia Rozwój Plus. W gronie osób zaangażowanych znaleźli się także posłowie z naszego regionu - Fryderyk Kapinos i Zbigniew Chmielowiec, reprezentujący Mielec i Kolbuszową. Głos w sprawie zabrał senator Zbigniew Pupa.
reklama

Polityka nie pozwala nam się nudzić. Wczoraj (16 kwietnia 2026) Mateusz Morawiecki ogłosił powstanie stowarzyszenia o nazwie Rozwój Plus w ramach PiS. Do grupy przyłączyli się bliscy współpracownicy byłego premiera - łącznie około 40 osób związanych z PiS. Wśród nich znaleźli się dwaj posłowie z naszego regionu: Fryderyk Kapinos i Zbigniew Chmielowiec.

„To dla mnie ogromny zaszczyt być wśród członków założycieli Stowarzyszenia Rozwój Plus z premierem Mateuszem Morawieckim na czele i móc współtworzyć przestrzeń do tak potrzebnego dialogu w naszym kraju. (...) Założenie stowarzyszenia to także realne działanie na rzecz wzmocnienia poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości oraz dotarcia do różnych grup wyborców.”

reklama

- mówi Korso poseł Chmielowiec.

Morawiecki przedstawia swój projekt jako przestrzeń do „łączenia” środowisk i budowania „silnej Polski”, a nie formalnie nową partię. Ma to być ukłon w stronę bardziej centrowych wyborców, którzy nie znajdowali swojego miejsca w PiS-ie kojarzonym z wyraźnie prawicowymi poglądami.

„Nie możemy dać się wypchnąć z szeroko rozumianego centrum polskiej polityki. To tam rozstrzygają się dziś najważniejsze decyzje i to tam musi wybrzmiewać głos rozsądku, rozwoju i bezpieczeństwa. To my pokazaliśmy, że można prowadzić politykę, która jednocześnie wzmacnia państwo, dba o finanse publiczne, rozwija gospodarkę i troszczy się o zwykłych ludzi.”

- wyjaśnia Chmielowiec, zapowiadając również, że Rozwój Plus będzie zapraszał w swoje szeregi samorządowców oraz przedsiębiorców, a także tych wyborców, którzy po wyborach prezydenckich z różnych powodów nie uważali już PiS-u za partię odzwierciedlającą ich poglądy. Poseł zwraca uwagę na spadek popularności swojego ugrupowania, jednocześnie zdradził, że już od ogłoszenia powstania stowarzyszenia kontaktują się z nim samorządowcy z powiatu kolbuszowskiego, tarborzeskiego, niżańskiego i rzeszowskiego. Działacze mieli pochwalać działania Morawieckiego. 

reklama

Na pytanie o to, czy jest to otwarcie w kierunku partii takich jak Polska 2050 czy członków Centrum poseł odpowiada enigmatycznie: 

Liczymy na szeroką współpracę w centru. 

Poseł Fryderyk Kapinos również zauważa, że dla wygrania wyborów konieczne jest otwarcie się na wyborców o poglądach centro-prawicowych. Jednocześnie dwaj posłowie zapewniają, że nie przewidują opuszczenia szeregów partii Jarosława Kaczyńskiego:

„Na spotkaniach, które odbyliśmy, premier wielokrotnie podkreślał ogromną rolę prezesa w budowaniu polskiej prawicy oraz to, że wciąż jesteśmy i pozostajemy członkami PiS-u.”

- mówi Chmielowiec, a Kapinos zapwnia, że od 23 lat jest lojalny wobec PiS-u i takim pozostanie. 

reklama

To ważna wypowiedź, ponieważ ruch Mateusza Morawieckiego wzbudził niepokój wśród innych działaczy i wyborców partii. Wokół stowarzyszenia skupili się politycy kojarzeni z Mateuszem Morawieckim i jego najbliższym środowiskiem. W medialnych doniesieniach pojawiają się nazwiska m.in. Michała Dworczyka, Piotra Müllera, Waldemara Budy, Janusza Cieszyńskiego, Pawła Jabłońskiego, Szymona Szynkowskiego vel Sęka i Krzysztofa Szczuckiego. To może wskazywać, że nie chodzi wyłącznie o ekspercki klub dyskusyjny, ale o projekt, który może porządkować środowisko byłego premiera i wzmacniać jego polityczną pozycję.

„Na ten moment trudno ocenić, jakie skutki będzie miało to działanie, ale jest ono traktowane jako element, który w samym PiS-ie może stać się przyczynkiem do ewentualnego podziału partii. Wiele osób obawia się, by nie doszło do rozbicia sceny politycznej, bo wtedy cel, który postawił sobie nawet sam Mateusz Morawiecki, może nie zostać osiągnięty. Wiem, że chce on odsunąć od władzy obecnie rządzących. Wiele osób zauważa, że były premier dryfuje coraz bliżej PSL-u.”

reklama

- mówi nam senator Zdzisław Pupa, który nie planuje dołączenia do stronnictwa Mateusza Morawieckiego. Na pytanie, czy sam senator obawia się rozłamu w PiS-ie, odpowiada:

„Zawsze takie rzeczy właśnie tak się tworzyły. Pamiętam, takie emocje były też w AWS-ie. Być może jest to wynikiem tego, że ambicje pana Morawieckiego są dość duże. Pewnie chciałby dalej być premierem, nadal przewodzić. Ale w polityce jest tak, że człowiek ma swój czas, a ten czas nie trwa wiecznie. Pan Mateusz Morawiecki uważa, że to, co robił, robił dobrze. Rzeczywiście wiele pozytywnych decyzji zostało podjętych, choć nie wszystko się udało. Pewnie szuka on teraz miejsca, które pozwoliłoby mu utrzymać swój dorobek, a być może także go pomnożyć.”

Na dalsze kroki stowarzyszenia, polityków i samorządowców trzeba będzie poczekać. 

 

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo