reklama

Pościg nad Mielcem. Pilot doświadczalny oko w oko ze srebrną kulą

Opublikowano:
Autor:

Pościg nad Mielcem. Pilot doświadczalny oko w oko ze srebrną kulą - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum Korso | Opis: Srebrzysta kula nad pasem. Pościg w powietrzu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościTo nie jest scenariusz filmu science-fiction, ale relacja człowieka, który na lataniu zjadł zęby. Legendarny mielecki pilot w swojej książce oraz w sieci opisuje niewytłumaczalne zdarzenie, którego był uczestnikiem. Pościg za obiektem UFO nad lokalnym lotniskiem do dziś budzi dreszcze. Co tak naprawdę wydarzyło się na niebie 13 lipca 1984 roku?. Pilot ruszył w pościg za srebrną kulą.
reklama

Autor relacji, Henryk Bronowicki, to inżynier-pilot z długoletnim stażem, który w czasie kariery oblatał setki samolotów i spędził tysiące godzin w powietrzu. Jego opowieść o spotkaniu z niezidentyfikowanym obiektem latającym pojawiła się zarówno na kanale YouTube, jak i w autobiograficznej książce Pilot Doświadczalny.

Wprowadzenie do historii zaczyna się bez otoczki sensacji — od prostego stwierdzenia:

Chciałbym opowiedzieć o historii z UFO, jaka się przydarzyła na lotnisku fabrycznym w Mielcu i mnie osobiście dotyczyła jako pilota, ponieważ w finale tej historii na samolocie typu myśliwskiego ścigałem to UFO.

Srebrzysta kula nad pasem

Relacja opisuje zwyczajny, lipcowy dzień, kiedy nagle wszyscy zaczęli patrzeć w niebo:

reklama

(...) W Mielcu był jeden z większych zakładów lotniczych w Europie. Pracowałem w tym zakładzie jako fabryczny pilot doświadczalny, oblatujący samoloty, które schodziły z taśmy typu Iskra, AN-2,  później i inne. Historia dotyczy pewnego popołudnia. Jest 13 lipca, 1984 rok, ładna pogoda. Od kilku dni zajmuję się oblatywaniem samolotu TS-11 Istra. Wykonałem parę dni wcześniej lot tak zwany programow, gdzie sprawdzaliśmy systemy hermetyzacji i inne. Tego dnia przyjechałem po południu z domu na lotnisko, żeby wykonać trzeci z kolei lot na Iskrze. Po przyjeździe na lotnisko wysiadłem z samochodu i zauważyłem, że wszyscy pracownicy startu, jacy byli na zewnątrz, mechanicy i kierowcy i inni patrzą w górę, w niebo, w jeden punkt. Stanąłem i zauważyłem, że nad lotniskiem stoi srebrzysta kula.

reklama

Z nagrania wynika, że obserwatorzy próbowali znaleźć banalne wytłumaczenie („balon, na pewno balon”), ale pilota zaniepokoił fakt, iż „balon” stał w miejscu, mimo wiatru. Kontakty z wieżą i z radarzystami pokazały kolejne zagadki: obiekt był widoczny gołym okiem i przez lornetę wieży, a jednak na radarach wojskowych i strefowych go nie było.

Wzlot i pościg

Po wykonaniu zaplanowanego oblotu pilot otrzymuje prośbę: sprawdź, co to za obiekt, jeśli nadal będzie nad lotniskiem. W jego własnych słowach:

Dzwonię do kierownika lotów na wieży. Odbiera pan Kazimierz Lubertowicz. "Henryk dobrze jesteś… bo nad lotniskiem jest dziwna kula. Taki dziwny obiekt, nie wiemy co to jest. A ponieważ masz wykonać lot na Iskrze, no to prosimy cię bardzo, że po wykonaniu zadania, żebyś podleciał, jeżeli to dalej będzie nad lotniskiem i sprawdził, co to za kula stoi. Najdziwniejsze jest to, że ten obiekt był w Rzeszowie. W Rzeszowie zamknęli lotnisko, jak on się zatrzymał najpierw nad miastem, zaczęły się telefony na wieżę mieszkańców Rzeszowa, że jakiś dziwny obiekt stoi. Później ten obiekt się przesunął nad lotnisko i też się zatrzymał i stał ponad pół godziny nad lotniskiem, a ponieważ dosyć spory ruch lotniczy się odbywa, więc oni automatycznie od razu zawiesili lotnisko, wyłączyli z ruchu. I kierownik lotów lotniska w Rzeszowie też był zdziwiony i cała obsługa, co to jest za obiekt, bo to nie balon, a stoi w miejscu. Mało tego, się przesuwa pod wiatr również. 

reklama

Wykonano start w rejon testowy, sprawdzono samolot, a potem pilot wrócił, by zbliżyć się do obiektu. 

Dolaując do lotniska widzę, że ten tą kulę, która stoi na tak 500 m wyżej. Z prędkocią 500 na godzinę się zbliżam do niej, lekko przechodzę na wznoszenie, bo miałem zamiar przejść w odległości kilku metrów obok tej kuli. Zobaczę, co to jest faktycznie, z bliska. Zbliżamy się, podchodzimy, kiedy podeszliśmy  na kilkaset, może pięćset metrów, ta kula ruszyła. I się zaczęło dostosowywać do naszej prędkości. Pozwalała nam podejść na odległość około 100 metrów. Bliżej nie mogliśmy do niej podejść i zaczęła nabierać wysokości. Kula w średnicy około ponad 25 m, czyli dwa razy większa od Iskry, można powiedzieć. Bardzo srebrzysta, jakby wypolerowane srebro, odbijająca promienie słoneczne, w oczy raziło. Powoli się kręciła wokół pionowej osi. Natomiast pod spodem, na dole tej kuli, była ciemniejsza plama, tam nie było tego srebra, albo inny materiał tam był zastosowany.

reklama

W dalszej części lotu podjęto decyzję o zejściu — zarówno ze względów bezpieczeństwa, jak i zdrowotnych załogi, ze względu na brak masek tlenowych. Po lądowaniu wróciła na swoje pierwotne miejsce i ostatecznie obrała kurs w kierunku południowo-zachodnim.

Wyszedłem z samolotu, zaczęliśmy zastanawiać się, co to naprawdę jest. Zjawisko było niesamowite dla nas. Przecież byłem pilotem doświadczalnym. Tysiące lotów wykonane na różnych typach samolotów. Różne zjawiskach w dzień i w nocy się obserwowało, ale to było dla mnie niezrozumiałe. Staliśmy tak kilkanaście minut dyskutując nad tym z mechanikami, z ludźmi, którzy to  obserwowali, kiedy w pewnym momencie ta srebrzysta kula ruszyła i zaczęła się przesuwać w kierunku pod wiatr. Wiatr był zachodni, a ona zaczęła się przesuwać w kierunku południowo-zachodnim, na Kraków, Tarnów. 

Wszystko zostało opisane i — jak mówi pilot — skomentowane przez lokalną i ogólnopolską prasę. Sam Bronowicki odczuwa żal, że nie miał aparatu, by to uwiecznić. Jak sam podsumowuje:

Szkoda tylko, że nie miałem żadnego aparatu, żeby ją sfotografować. W książce jest trochę więcej na ten temat, ponieważ tam są komentarze świadków, artykuły zamieściłem z gazet…

Incydent odbił się szerokim echem w mediach. "Kurier Polski" z 14 lipca zmieścił artykuł "Z całą pewnością UFO"! Inne publikacje, jak "Głos załogi" czy "Dziennik Polski" również informowały o tajemniczych obserwacjach w regionie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo