reklama

PILNE! Atak niedźwiedzia w Bieszczadach. Nie żyje kobieta

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

PILNE! Atak niedźwiedzia w Bieszczadach. Nie żyje kobieta - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościDramatyczne sceny rozegrały się dzisiejszego poranka (czwartek, 23 kwietnia) w powiecie sanockim. W miejscowości Płonna, na terenie gminy Bukowsko, doszło do ataku niedźwiedzia na kobietę. Służby ratunkowe pracują w ekstremalnie trudnym terenie, starając się dotrzeć do poszkodowanej.
reklama

Informację o zdarzeniu potwierdziła policja. Ofiarą ataku miała zostać mieszkanka miejscowości Mokre. Do niebezpiecznego spotkania z drapieżnikiem doszło w godzinach porannych w głębi kompleksu leśnego.

Trudna akcja ratunkowa

Sytuacja na miejscu jest dynamiczna i bardzo wymagająca dla ratowników. Teren, w którym doszło do ataku, to zwarty, trudno dostępny kompleks leśny, co znacząco utrudnia działania służb.

– Funkcjonariusze i służby ratunkowe docierają właśnie na miejsce, aby ustalić dokładne szczegóły tego zdarzenia

– informuje asp. Anna Oleniacz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sanoku.

Jak dodaje, teren jest niezwykle trudny i wymagający. Dodatkowym utrudnieniem są poważne problemy z zasięgiem i łącznością w tym rejonie.

reklama

Służby w gotowości

Na ten moment nie ma jeszcze oficjalnych informacji dotyczących ataku dzikiego drapieżnika. 

Mieszkańcy okolicznych miejscowości oraz turyści przebywający w rejonie gminy Bukowsko proszeni są o zachowanie szczególnej ostrożności i – jeśli to możliwe – unikanie wchodzenia do lasów w tej okolicy do czasu wyjaśnienia sytuacji i zabezpieczenia terenu.

Leśnicy przypominają, że wiosna to czas, kiedy te drapieżniki są szczególnie aktywne, a spotkanie z nimi może być skrajnie niebezpieczne.

Będziemy na bieżąco informować o sprawie.

Aktualizacja z godz. 12.14 

Śmierć kobiety po ataku 

Atak niedźwiedzia zakończył się śmiercią 58-letniej kobiety. Mimo błyskawicznej mobilizacji służb, obrażenia poszkodowanej okazały się zbyt rozległe. Ratownicy musieli pracować w skrajnie trudnych warunkach, by w ogóle dotrzeć do miejsca dramatu.

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu korsosanockie.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo