Podczas czwartkowego spotkania ministrów obrony państw NATO w Brukseli, szef polskiego resortu obrony miał okazję osobiście rozmawiać z amerykańskim sekretarzem wojny. Pete Hegseth przekazał polskiej delegacji oficjalną odpowiedź na list z 29 maja, w którym Polska zgłaszała pełną gotowość logistyczną i infrastrukturalną do przyjęcia na stałe amerykańskich żołnierzy. Zgoda Waszyngtonu to efekt długofalowych starań, ale też wyraźnego zwrotu w amerykańskiej strategii po tym, jak miesiąc temu wstrzymano rotację wojsk do Europy. W nowym modelu Amerykanie stawiają na modelowych sojuszników, którzy bezwzględnie spełniają kryteria finansowe i obronne. Polska, przeznaczając rekordowe 5 procent PKB na obronność, popierając koncepcję NATO 3.0 oraz realizując strategiczny projekt Tarczy Wschód na granicy europejskiej, stała się dla Pentagonu partnerem priorytetowym.
Rządowe gwarancje i tajne lokalizacje w grze
Ostateczne zielone światło dla inwestycji będzie uzależnione od dopracowania szczegółów technicznych bilateralnego porozumienia, jednak polskie władze już od dłuższego czasu przygotowywały się na ten scenariusz. Jeszcze przed otrzymaniem oficjalnego pisma zza oceanu, w Warszawie zebrał się Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego. To rządowe ciało pomocnicze szczegółowo omówiło i zatwierdziło pełne gwarancje finansowe, infrastrukturalne oraz skomplikowane zaplecze logistyczne niezbędne do przyjęcia tak dużej liczby zagranicznych żołnierzy. Premier Donald Tusk potwierdził, że przedstawił już Radzie Ministrów kompleksowe sprawozdanie z przygotowań państwa polskiego, a z nieoficjalnych Wirtualnej Polski ustaleń wynika, że eksperci wojskowi wytypowali już dwa lub trzy konkretne miejsca w Polsce, w których nowa stała baza mogłaby zostać wybudowana.
W kontekście nowych planów Pentagonu naturalnie powraca temat Podkarpacia, które w ostatnich latach było kluczowym punktem przerzutowym dla zachodnich armii. Warto przypomnieć, że w Mielcu baza amerykańskich żołnierzy funkcjonowała na lotnisku w latach 2022–2023, jednak po zakończeniu rotacyjnej misji obiekt ten został ostatecznie zlikwidowany, a żołnierze opuścili miasto.
Deklaracja Pentagonu pada w kluczowym momencie, tuż przed zaplanowanym na 7 i 8 lipca szczytem Sojuszu Północnoatlantyckiego, który odbędzie się w stolicy Turcji, Ankarze. Przełomowe stanowisko Amerykanów umacnia pozycję negocjacyjną Polski na arenie międzynarodowej i stanowi jasny sygnał dla całej wschodniej flanki NATO, że zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w kolektywną obronę regionu wchodzi w nową, trwałą fazę.
Komentarze (0)