Reklama

Parkometry w rynku

Opublikowano:
Autor:

Parkometry w rynku - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Jeden z Czytelników interweniował w naszej redakcji w dwóch sprawach związanych z funkcjonowaniem mieleckiego rynku.

- Po pierwsze - kiedy wreszcie mielecka policja i straż miejska nauczą kierowców jazdy przez mielecki rynek i ulicę Mickiewicza? Są one obszarem oznaczonym znakami „strefa zamieszkania”. Oznacza to, że prędkość należy ograniczyć do maksymalnie 20 km/h, a piesi mają pierwszeństwo przed pojazdami w każdym miejscu tej strefy. Dlaczego nie jest to konsekwentnie egzekwowane? Po drugie - kiedy wreszcie ktoś zrobi porządek z notorycznie zajętymi miejscami parkingowymi w  rynku. Dla kogo są te parkingi – dla sklepikarzy czy dla tych, co chcą zrobić zakupy i coś w rynku załatwić? Zróbcie coś z tym, bo poprzednie władze nie wiem dlaczego ten problem lekceważyły -powiedział nasz Czytelnik.

Noga z gazu
Nie są to nowe tematy. Jak wiadomo, podczas projektowania modernizacji mieleckiego rynku rozważano uczynienie z niego deptaka i całkowite wyłączenie z ruchu samochodowego. Sprzeciwili się jednak temu miejscowi sklepikarze. Ich zdaniem oznaczałoby to śmierć rynku i prowadzonego w tym rejonie handlu czy usług. Władze miasta uległy temu naciskowi, powołując się dodatkowo na argument potwierdzony badaniami ruchu, że bez przejazdu przez rynek układ komunikacyjny starówki wyprowadzający samochody w kierunku ulicy Legionów zostałby sparaliżowany. Postanowiono uczynić z rynku duże rondo wokół fontanny, a dla ograniczenia prędkości poruszających się tutaj aut wprowadzono oznakowanie „strefa zamieszkania”, jednocześnie wykonując nawierzchnię ulicy z kostki brukowej. Tzw. Kocie łby miały przypominać kierowcom o zdjęciu nogi z gazu.

Stare nawyki
Nie do końca przyniosło to zamierzony efekt i walka z przyzwyczajeniami kierowców jeżdżących przez rynek po staremu trwa od pierwszych dni otwarcia go po modernizacji. Choć minęło od tamtej pory już pięć lat, nadal często zdarza się widzieć samochody nieprzestrzegające maksymalnej prędkości 20 km/h. Równie częste jest nieudzielanie pierwszeństwa pieszym, którzy w „strefie zamieszkania” w dowolnym miejscu mogą korzystać z jezdni, mając bezwzględne pierwszeństwo przed pojazdami. 

Zdaniem jednego z mieszkańców naszego miasta niewłaściwym zachowaniom kierowców sprzyja złe oznakowanie w postaci postawionych dodatkowych znaków przejścia dla pieszych w miejscach, gdzie takie przejścia istniały przed remontem i gdzie je ponownie wyznaczono podczas wykonywania nawierzchni jezdni (wzór zebry ułożonej z kostki brukowej). Uważa on że to błąd, bo może powodować niepożądane zachowania kierujących nie respektujących przejścia pieszych w innych miejscach niż tylko przejście dla pieszych. Pisaliśmy o tym na łamach Korso w ubiegłym roku.

Więcej w 3 numerze Korso

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE