Jubilatka przyszła na świat 28 maja 1921 roku w Korczowej. Młodość pani Anny przypadła na niezwykle okrutne czasy. Jako młoda dziewczyna musiała zmierzyć się z bestialstwem banderowców, którzy napadli na jej rodzinną miejscowość. W tych dramatycznych wydarzeniach straciła siostrę, a jej mama została dotkliwie pobita. Uciekając przed niebezpieczeństwem, pani Anna opuściła Korczową i dotarła do wsi Rożniaty.
To jednak nie był koniec walki o przetrwanie. Kolejnym zagrożeniem była widmo wywózki na przymusowe roboty do III Rzeszy. Aby uniknąć tego losu, Anna wraz z siostrami swojego przyszłego męża musiała stale się ukrywać. Schronieniem dla młodych dziewcząt stawały się piwnice sąsiadów, a często nawet zwykłe bruzdy na polach.
Pomimo wszechobecnego strachu, pani Anna nie pozostała bierna. Aktywnie włączyła się w działalność podziemia, uczestnicząc w niebezpiecznych akcjach sabotażowych – zajmowała się m.in. przewożeniem broni dla partyzantów. Jak sama wspomina, ciężka praca zawsze ją „lubiła” i towarzyszyła jej przez całe życie.
Nowy rozdział w Rożniatach i przeprowadzka do Mielca
Po wojennej zawierusze przyszedł czas na upragniony spokój. To właśnie w Rożniatach pani Anna wyszła za mąż i stworzyła dom, w którym na świat przyszło troje jej dzieci. Z czasem los rzucił ją do Mielca, gdzie mieszka do dnia dzisiejszego.
Dzisiaj największą dumą i szczęściem 105-latki jest jej wielka rodzina. Jubilatka doczekała się już 8 wnuków oraz 13 prawnucząt. Ten wyjątkowy dzień urodzin spędziła w najpiękniejszy możliwy sposób – w otoczeniu dzieci, wnuków, prawnuków oraz oddanych przyjaciół.
Redakcja Korso składa najserdeczniejsze życzenia!
Z okazji tak wspaniałego i niezwykle rzadkiego Jubileuszu, składamy pani Annie Czerkies najserdeczniejsze gratulacje. 105 lat życia to skarbnicą bezcennej wiedzy, mądrości i życiowego doświadczenia.
Życzymy Pani Annie niesłabnącego zdrowia, spokoju na każdy kolejny dzień, niewyczerpanej pogody ducha oraz tego, by miłość i ciepło, którymi otacza ją rodzina, dodawały jej sił każdego dnia. Samych radosnych chwil!
Komentarze (0)