Do zatrzymania obu 17-latków doszło 17 czerwca 2026 roku. Policjanci wpadli na ich trop w związku z ujawnieniem paczki ze środkami odurzającymi, która została nadana z terytorium Republiki Czeskiej za pośrednictwem firmy kurierskiej. W toku śledztwa ustalono, że od marca do czerwca 2026 roku jeden z podejrzanych zamówił i odebrał co najmniej siedem takich przesyłek. Łącznie znajdowało się w nich blisko kilogram marihuany.
Wobec nastolatków sformułowano poważne zarzuty. Pierwszy z nich odpowie za posiadanie marihuany oraz trzykrotne udzielanie środków odurzających trzem osobom, w tym dwóm małoletnim. Chłopak przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju.
Sytuacja drugiego 17-latka jest znacznie poważniejsza. Przedstawiono mu zarzut posiadania znacznych ilości środków odurzających, siedmiokrotnego wewnątrzwspólnotowego nabycia narkotyków z Czech do Polski oraz cztery zarzuty udzielania ich w celu osiągnięcia korzyści majątkowej czterem osobom, w tym dwóm małoletnim. Nastolatek początkowo nie przyznawał się do winy podczas przesłuchania na policji. Zmienił zdanie w prokuraturze, gdzie przyznał się do czynów i złożył krótkie wyjaśnienia, które śledczy będą teraz weryfikować.
Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Mielcu zdecydował o tymczasowym aresztowaniu drugiego podejrzanego na okres trzech miesięcy. Za zarzucane przestępstwa grozi mu kara łączna do 30 lat pozbawienia wolności. Przepisy kodeksu karnego (art. 54 § 1 k.k.) stanowią jednak, że wymierzając karę osobie nieletniej lub młodocianej, sąd musi kierować się przede wszystkim względami wychowawczymi.
Komentarze (0)