Kluczową decyzją były wyniki ogólnopolskiego konkursu ogłoszonego przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej, dotyczącego tworzenia Centrów Kompetencji dla bezzałogowych statków powietrznych. W całym kraju powstanie dziewięć takich ośrodków, ale aż trzy z nich ulokowane zostaną w jednym regionie – na Podkarpaciu.
Najwyżej ocenionym projektem w skali kraju został obszar nazwany Podkarpackie 1. Obejmuje teren 492 km² wzdłuż autostrady A4, w zachodniej części województwa, z udziałem jedenastu gmin, m.in. . Dębicy, Kolbuszowej, Przecławia i Radomyśla Wielkiego. W praktyce oznacza to stworzenie przestrzeni, w której możliwe będzie prowadzenie testów, lotów operacyjnych i wdrożeń technologii dronowych na niespotykaną dotąd skalę.
Równolegle zaplanowano kolejne centra – w rejonie Krosna oraz Stalowej Woli. Ich zadaniem ma być uzupełnienie systemu i stworzenie sieci ośrodków, które będą ze sobą współpracować, a nie konkurować.
Szczególne miejsce w tej układance zajmuje Tuszów Narodowy. To właśnie tam ma powstać centrum, które połączy funkcje badawcze, certyfikacyjne, szkoleniowe i operacyjne. Planowana infrastruktura obejmuje nie tylko zaplecze laboratoryjne, ale również lądowiska, pasy startowe, hangary i elementy kontroli ruchu lotniczego. Innymi słowy: pełne zaplecze do pracy z technologią.
Projekt realizowany jest we współpracy z Politechniką Rzeszowską im. Ignacego Łukasiewicza, co daje mu zaplecze naukowe i kadrowe. Uczelnia od lat związana jest z lotnictwem, a bezzałogowe systemy powietrzne od dawna znajdują się w obszarze jej badań i kształcenia. Dzięki temu nowa infrastruktura nie będzie oderwana od wiedzy i kompetencji, lecz stanie się ich naturalnym rozwinięciem.
Nie bez znaczenia jest też kontekst geopolityczny. Technologie dronowe odgrywają dziś kluczową rolę w logistyce, monitoringu, ratownictwie i obronności. Położenie Podkarpacia sprawia, że region staje się naturalnym miejscem do testowania i wdrażania rozwiązań, które muszą działać w realnych, wymagających warunkach.
Dla lokalnych społeczności to szansa wykraczająca poza samą branżę. Nowe centra oznaczają miejsca pracy, napływ specjalistów, rozwój usług i powstawanie firm, które wcześniej nie miałyby tu racji bytu. To także możliwość zatrzymania młodych ludzi w regionie – poprzez realną ofertę zawodową.
Podkarpacie nie zmienia się z dnia na dzień. Ale kierunek, który właśnie obrało, jest czytelny. Jeśli zapowiadane projekty zostaną zrealizowane zgodnie z planem, region może stać się jednym z najważniejszych punktów na technologicznej mapie Polski.
Komentarze (0)