Reklama

"Ludzie w maskach". Mielec w czasie pandemii oczami fotografki [WIDEO]

Opublikowano: 14 marca 2021 09:57
Autor: MW

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

wiadomosci Fotografka Anna Jajkiewicz z Mielca w czasie pandemii stworzyła niezwykłą kronikę z tych trudnych czasów. Ludzie w maskach, dystans społeczny, kolejki, strach, niepewność, ale i nadzieja - to wszystko, i o wiele więcej, można zobaczyć na jej zdjęciach. Porozmawialiśmy z Anną na temat jej wspomnień z pandemicznych czasów.

Skąd pomysł na cykl zdjęć z pandemicznego miasta?

Pierwsze zdjęcie zrobiłam telefonem, w kolejce po zakupy, gdy staliśmy w znacznej odległości jeden od drugiego. Wtedy zobaczyłam te znaczki: "Zachowaj dystans".  To był taki moment olśnienia: "Coś trzeba zrobić, jest to mega ważny czas, zmiany". Jako fotograf - dokumentalista poczułam, że to to, co muszę, a przede wszystkim, co chcę zrobić. Nie myślałam, że kiedyś to będzie ważna, istotna pamiątka, chciałam zrobić to dla siebie. Zawsze marzyłam, żeby robić reportaże, robię takie z eventów czy sportowe, ale to był bodziec, żeby zrobić reportaż, taki mój, z czasów pandemii.
 

Wtedy, w marcu, wiedzieliśmy, że dzieją się rzeczy ważne, historyczne. Byliśmy tym przerażeni, nie wiedzieliśmy, jak się zachować, nie rozumieliśmy tego wszystkiego. Mieleckie społeczeństwo bardzo się zorganizowało i przestrzegało tych zasad. Puste ulice, dystans... Czy to był bodziec do stworzenia dokumentalnej kroniki fotograficznej?
 

W ramach projektu fotografowania pandemii, kiedy brakło mi ludzi na ulicach, brakło mi też możliwości wyjścia, bo był taki moment, że był całkowity lockdown, a policja sprawdzała, czy na ulicach nikogo nie ma. To był taki moment kulminacyjny, kiedy stwierdziłam: "A może by pokazać, że ci ludzie w maskach coś robią, za czymś tęsknią, do czegoś zmierzają, czekają na kogoś..." 

Pierwsze zdjęcie, jakie zrobiłam, to zdjęcie dyrektora szkoły podstawowej, który czeka z ołówkiem do pasowania i dzwonkiem na uczniów w korytarzu szkoły, w maseczce. To jest zdjęcie, które rozpocznie projekt "Ludzie w maskach".  Później zaczęłam fotografować ludzi w maskach na mieście, np. panie w sklepie. Wymagało to ode mnie bardzo dużej odwagi i podejścia bardzo blisko do ludzi.

Dla tych osób też to był ciężki moment. "A co pani w ogóle wymyśla, jaki projekt, jakie maski!" Tym bardziej że ludzie byli sfrustrowani tą sytuacją, nie wiedzieli, jak sobie z nią poradzić, szczególnie w dobie RODO. Jakoś jednak powstało ponad 700 zdjęć.

Czytaj dalej pod wideo


Zgłaszają się do mnie przeróżne osoby, sama też zgłaszałam się do kilku osób, które chciałam sfotografować, m.in pana prezydenta, do ludzi kultury. Sfotografowałam panią w warzywniaku, bo według mnie miała fantastyczną historię do opowiedzenia. Byli to też moi koledzy, koleżanki, pan z radia, telewizji. Były też dzieci. Mam zdjęcie dziewczynki, która stoi w maseczce pod swoim przedszkolem z namalowaną wielką koroną, symbolicznie, a pięknie.

Nie czuję, że zrobiłam coś ważnego. Dużo osób mi mówi: "Anka, to jest bardzo ważne, to, co wymyśliłaś, zrobiłaś, w przyszłości będzie to miało mega odbiór". Marzyłam, żeby być w miejscu, gdzie coś się dzieje, żebym mogła chodzić z aparatem, czuć adrenalinę. Może kiedyś usiądę, powstanie jakiś album, opowiem dzieciom albo wnukom: "Róbcie coś ważnego, w zgodzie ze swoim sercem".

Co planujesz zrobić z tym materiałem?


Od początku moim założeniem było zorganizowanie wystawy. Czekamy, aż otworzą się muzea. Może nie teraz, może za dwa lata, kiedy - mam nadzieję - to wszystko się skończy i wtedy to będzie taki moment: "Wow, myśmy to przeszli, fajnie, że się skończyło".

 


Jakie emocje, które udało Ci się uchwycić na fotografiach, towarzyszyły mieszkańcom Mielca w czasie pandemii?


Na początku ludzie byli niepewni, ale towarzyszyła im nadzieja, że to się skończy, że będzie normalnie. Teraz, gdy patrzę na ludzi, mam wrażenie, że zaakceptowaliśmy ten stan, stał się naszą codziennością. Ludzie się zmienili, zmieniło się podejście do drugiego człowieka. Nie chciałabym tego, wolałabym, żebyśmy wrócili do tego, kim byliśmy przed pandemią.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Axa125

    Ludzi już całkiem oglupiło to covidowe szaleństwo .... Nie mają jak kasy zdobyć to popularyzowanie covid ... dajcie żyć normalnie