Spotkanie rozpoczęło się przemówieniem artysty Józefa Jana Krużla pochodzącego z mieleckiej Trzciany. Przemówienie wygłosiła także dyrektor Biblioteki Jolanta Strycharz oraz były dyrektor SCK Jacek Tejchma. Obecny był także aktualny dyrektor Damian Małek. Na spotkanie przybyła poseł KO Krystyna Skowrońska oraz starosta Kazimierz Gacek, a także wielu miłośników sztuki z Mielca. Obecni byli także członkowie rodziny malarza i jego przyjaciele.
„Kolor nie funkcjonuje tu jako powierzchnia ani dekoracja. Jest siłą. Nasyceniem, które wdziera się w przestrzeń i reorganizuje ją od środka. Światło nie oświetla — ono konstruuje. Ciało nie jest przedstawione — jest implicite obecne, wciągnięte w pole działania barwy.” - mówił malarz.
Głównym elementem wystawy są tryptyki, ale nie w tradycyjnym rozumieniu. To nie zamknięte, uporządkowane kompozycje, lecz układy, które sprawiają wrażenie niedokończonych. Każdy z obrazów sugeruje, że czegoś brakuje — jakby istniała jeszcze jedna część, której nie widać, albo która powinna wydarzyć się poza płótnem. Ten brak nie jest jednak przypadkowy. Pozostawia on szanse dla wyobraźni, która może dopowiedzieć nam ciąg dalszy. W efekcie oglądający staje się częścią pracy. Jego obecność, sposób poruszania się po sali i czas spędzony przed obrazami wpływają na to, jak są one odbierane. Każde spojrzenie buduje trochę inną wersję całości, której nigdy nie da się ostatecznie zamknąć.
To podejście znane także teorii literatury – odbiorca dzieła współtworzy je, co sprawia, że utwór nigdy nie jest skończony, a dla każdego staje się on inny, bo nosi w sobie ślad jego interpretacji, wyobrażeń i dopowiedzeń. Jak sugeruje sam tytuł, kolor jest tu kluczowy. Gdy patrzymy na obrazy w oczy rzuca się intensywność barw, kontrast, nasycenie – tu okazuje się, że wyrazistość barw może sprawiać nam artystyczną przyjemność. Zwłaszcza, gdy we współczesnej architekturze wnętrz dominują biele, szarości i beże. Potrzebowaliśmy tej wystawy.
W „Chromosaturation” kolor nie jest on jedynie elementem kompozycji, ale czymś, co buduje całe doświadczenie. Nie tylko się na niego patrzy — raczej się w nim przebywa. Podczas wernisażu wystąpowali astyści ze szkoły muzycznej oraz tancerki z SCK. Sztuka zawsze przyciąga innych asrtystów – taniec i muzzyka spotkały się tego dnia z malarstwem. DD
Komentarze (0)