Reklama

Komornik zabrał całą wypłatę! - skarży się nam czytelnik [interwencja]

Opublikowano:
Autor:

Komornik zabrał całą wypłatę! - skarży się nam czytelnik [interwencja] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pani Agnieszka nie ukrywa, że ma długi i komornika, który bacznie czuwa nad ich spłaceniem. Gdy 10 marca dostała wypłatę, wiedziała, że część jej pieniędzy przejmie komornik. Nie spodziewała się jednak tego, że zagarnie całe jej wynagrodzenie.

 - Nie wiem, co teraz mam zrobić, bo zostałam bez pieniędzy do życia - mówi przerażona sytuacją kobieta. Mielczanka znalazła niedawno pracę w Dębicy. Umowę zlecenie podpisała na rok. Bardzo się ucieszyła, że w końcu spłaci swoje długi.

- Nie ukrywam tego, że mam ich kilka. Nigdy jednak do tej pory tak nie było, żeby komornik zabrał mi całość mojego wynagrodzenia. To przecież niezgodne z prawem - denerwuje się mielczanka.

Pani Agnieszka mieszka z teściami, którzy sami nie mają pieniędzy na życie, dodatkowo teść kobiety potrzebuje pieniędzy na leczenie postępującej choroby nowotworowej. Kobieta, żeby pomóc najbliższym, brała kolejne pożyczki, tak zwane chwilówki. W końcu wpadła w spiralę  niekończących się długów. Gdy więc w marcu straciła całość swojego wynagrodzenia na poczet długów, pozostała wraz z synem bez grosza przy duszy. - Nie wiem, co mam teraz robić - rozpacza.

Ja nic nie mogę, to pracodawca

Gdy zadzwoniliśmy do mieleckiego komornika, dowiedzieliśmy się, że wysokość przelewanej na jego konto kwoty zależy od pracodawcy.

- Ja  nie wiem tego, ile dana osoba ma mieć wypłaconych pieniędzy, to pracodawca ma określić, jaką kwotę ma przelać na konto, ja nie naciskam w żaden sposób, ile to ma być. Kwota wolna, którą pracodawca ustala, jest uregulowana przez kodeks prawa pracy i kodeks postępowania cywilnego. Jeżeli pracodawca tej pani przelał za dużą sumę, czyli zrealizował coś wbrew przepisom, powinna zażądać od niego przelania z powrotem tych pieniędzy na swoje konto. Ewentualnie to on powinien niezwłocznie się do mnie zwrócić, jeśli się pomylił. Tak jednak, z tego co wiem, do tej pory nie było - mówi mielecki komornik.

Zadzwoniliśmy do firmy, w której zatrudniona jest kobieta. Jednak nie uzyskaliśmy żadnej informacji, poproszono nas o listowne przedstawienie im sprawy.

Komornik nadużył swojego prawa?

Pani Agnieszka opowiedziała nam sytuację, która miała miejsce podczas odwiedzin u komornika. Żeby wyjaśnić sprawę braku pieniędzy na swoim koncie, pojechała do niego 13 marca. - Komornik powiedział mi wtedy, żebym w ramach ugody zapłaciła mu 1000 złotych. Nie byłam w stanie tego zrobić, więc odmówiłam. Powiedział, żebym w takim razie wzięła kolejną pożyczkę. Odmówiłam, proponując inne rozwiązanie - 200 złotych co miesiąc. On zgodził się - opowiada kobieta, która tydzień później otrzymała od komornika pismo informujące o oddaleniu wniosku dotyczącego ograniczenia spłaty długu.

- Wycofany został wniosek, mimo że wcześniej dogadałam się z komornikiem, że będę  spłacać po 200 złotych - mówi kobieta.

Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego, kobiecie przysługuje skarga na wszystkie czynności komornika. Tak też się stało, pani Agnieszka dysponując dowodami dotyczącymi nieprawidłowości, jakich dopuścił się komornik, zawiadomiła prokuraturę. Do sprawy wrócimy.

To komornik decyduje

Radca prawny Michał Ziajor:
Komornik w postanowieniu o zajęciu wierzytelności określa, jaką kwotę pracodawca ma potrącić z wynagrodzenia zleceniobiorcy. Pracodawca jest jedynie "wykonawcą" postanowienia egzekucyjnego i jest zobligowany do postępowania zgodnego z otrzymanym od komornika postanowieniem.

Szczególne okoliczności

Radca prawny Michał Ziajor:
Zajęcie przez komornika wierzytelności umożliwia potrącenie pełnej kwoty wynagrodzenia z tytułu umowy zlecenia. Jednakże, jeżeli zaistnieją pewne szczególne okoliczności, wynagrodzenie to podlega takiej samej ochronie, jak to wynikające ze stosunku pracy. Jeżeli więc umowa została zawarta na dłuższy czas, a wynagrodzenie jest wypłacane w stałych okresach (np. miesięcznych) i stanowi podstawowy dochód na utrzymanie zleceniobiorcy i jego rodziny, wówczas do świadczenia otrzymywanego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia stosuje się przepisy kodeksu pracy o ochronie wynagrodzenia za pracę. W takiej sytuacji komornik może potrącić jedynie 50 procent kwoty wynagrodzenia z tytułu świadczenia pracy na podstawie umowy zlecenia (art. 87 §3 pkt 2 kodeksu pracy).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE