Reklama

Jest reakcja Spółdzielni na lipcową wycinkę wierzb

Opublikowano:
Autor:

Jest reakcja Spółdzielni na lipcową wycinkę wierzb - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Mielecka Spółdzielnia Mieszkaniowa bardzo szybko wysprzątała teren, gdzie w zeszłym tygodniu wycięto wierzy. Teraz jest też reakcja Zarządu Spółdzielni na nasz apel o konsultacje społeczne. Prezes spółdzielni zobowiązał zarządców do realizacji takich działań.

Kilka wierzb, które zniknęły z osiedla Szafera, wywołały ogromną dyskusję i falę negatywnych komentarzy w internecie. Stało się tak przede wszystkim dlatego, że mieszkańcy nie wiedzieli o tym, co zamierza administracja osiedla. O ile nie kwestionujemy działań, które są w kompetencjach Zarządu Spółdzielni, to już gorzej z komunikowaniem tego, co Spółdzielnia robi na osiedlu.

- W nawiązaniu do "głośnej" sprawy wycięcia trzech drzew na osiedlu Szafera, przesyłam w załączeniu najważniejszą część uzasadnienia decyzji Urzędu Miejskiego w Mielcu. Podstawowym obowiązkiem zarządcy nieruchomości, po uzyskaniu informacji o najmniejszym nawet zagrożeniu życia i zdrowia mieszkańców, jest podjęcie bez zwłoki (np. na konsultacje) działań usuwających zagrożenie. Zarząd MSM w Mielcu, kierując następne wnioski o wycięcie drzew, zobowiąże Administracje Osiedli do pogłębionej analizy zasadności wycinki i do przeprowadzenia konsultacji z mieszkańcami - pisze do Korso Zbigniew Buczek, prezes Mieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

 Z dokumentów, jakie przedstawił nam prezes Buczek, wynika, że w lutym 2019 roku doszło do oględzin drzew w terenie. "Drzewa są w złej kondycji fitosanitarnej. Korony drzew składają się z dwóch przewodników, w których zaobserwowano liczne szkody po oderwanych gałęziach i koronach. (na jednej z wierzb zauważono przewieszoną świeżo złamaną sporych rozmiarów gałąź).

Ponadto zaobserwowano posusz w kolorach. Na pniach widoczne są ubytki wgłębne, wypróchnienia i uszkodzenia, a także owocniki hubiaka pospolitego - agresywnego grzyba wywołującego białą zgniliznę drzewa. Mocno rozrośnięte systemy korzeniowe drzew uszkadzają brukowy plac, a czym świadczą zaobserwowane wypukłości terenu. Uszkodzenia te zagrażają fundamentom budynków oraz bezpiecznemu korzystaniu z placu, który jest często uczęszczanym ciągiem komunikacyjno-rekreacyjnym.

Biorąc pod uwagę zły stan zdrowotny drzew, ich gabaryty, a także cechy charakterystyczne (kruchość, podatność na złamania), wierzby należy natychmiast usunąć, ponieważ stwarzają zagrożenie powalenia bądź złamania, nie rokują szans na poprawę swojego stanu i dalszy bezpieczny wzrost. Wierzby należy usunąć w celu wyeliminowania czynników uszkadzających plac rekreacyjno-spacerowy" - czytamy w opinii Urzędu Miejskiego.

Drzewa faktycznie były chore. Czy jedynym środkiem naprawczym była wycinka? Nie nam to oceniać, ale jest jeszcze jedna istotna kwestia. Jak widzimy, urzędowe procedury związane z ewentualną oceną wniosku Spółdzielni jest bardzo długa. Urząd zbadał wniosek w lutym, a do wycinki doszło w lipcu. Czyli przez okres prawie pięciu miesięcy władze Spółdzielni mogły przygotować mieszkańców na to, że dojdzie do takiego działania.

Konsultacje społeczne to konieczność we współczesnych czasach. Samorządy powoli zaczynają wprowadzać takie konsultacje do procedur decyzyjności. Niestety cały czas takie działania to rzadki przypadek. Jednak jak podkreślił prezes mieleckiej Spółdzielni - w Mielcu ma się to zmienić.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE