Wokół mieleckich świątyń i parafii narosło mnóstwo niezwykłych historii. Niektóre z nich brzmią jak gotowy scenariusz na film historyczny, inne są świadectwem niezwykłego uporu i solidarności mieszkańców. Co tym razem odkrywa przed nami Józef Witek na łamach Korso?
Dulcza Wielka: Tajemnica zakopanego dzwonu i wojenny pożar
Czy wiesz, że mieszkańcy Dulczy Wielkiej wykazali się niezwykłą odwagą podczas II wojny światowej? Aby chronić swój wielki dzwon przed przymusowym rekwirowaniem przez niemieckiego okupanta, podjęli ryzykowną decyzję – zakopali go głęboko w ziemi. Dzięki absolutnej tajemnicy i lojalności całej społeczności, nikt nie doniósł o tym Niemcom, a dzwon przetrwał wojnę!
To jednak nie koniec dramatycznych wydarzeń. W 1944 roku, podczas gwałtownej ofensywy wojsk radzieckich, drewniany kościół w Dulczy Wielkiej doszczętnie spłonął. Mieszkańcy nie zostali jednak bez dachu nad głową – z pomocą przyszły władze powiatowe w Mielcu, przekazując im... drewniany barak dla pogorzelców, który przez kilka lat służył za tymczasową świątynię. Dziś w nowym kościele znajdują się m.in. wyjątkowe relikwie Świętej Honoraty i Świętego Herkulesa.
Radomyśl Wielki: Królewskie korzenie i zakonni szpitalnicy
Z kolei Radomyśl Wielki zabiera nas w podróż aż do XVI wieku. To właśnie wtedy, 31 stycznia 1581 roku, król Stefan Batory wydał akt lokacyjny miasta. Kościół rzymskokatolicki funkcjonował tu niemal od początku, a miasto dynamicznie się rozwijało m.in. dzięki powołaniu Bractwa Świętej Anny.
Mało kto pamięta, że przy radomyskim kościele wybudowano szpital dla ubogich, nad którym opiekę sprawowało wyjątkowe Zgromadzenie Zakonne Braci Szpitalnych Świętego Ducha de Saxia (Duchacy). Murowana świątynia, ufundowana pod koniec XVIII wieku przez Eliasza Wodzickiego, również mocno ucierpiała w czasie działań wojennych w 1944 roku, ale dzięki determinacji mieszkańców została odbudowana do 1950 roku.
Jamy Wielkie: Kościół przeniesiony... z sąsiedztwa
Niezwykle ciekawą historię kryje też parafia w Jamach Wielkich. Przez setki lat mieszkańcy musieli pokonywać aż 10 kilometrów do parafii w Zgórsku, co – zwłaszcza w mroźne zimy – było ogromną udręką.
Kiedy na początku XX wieku wreszcie nadszedł czas na własną parafię, zrodził się genialny i ekologiczny plan. Zamiast budować wszystko od zera, postanowiono odkupić zabytkowy, drewniany kościół z 1692 roku z pobliskich Wadowic Górnych, gdzie akurat wznoszono nową świątynię! Choć dziś w Jamach stoi już nowoczesny kościół murowany, w jego wnętrzu wciąż można podziwiać wspaniałe, zabytkowe ołtarze przeniesione prosto z Wadowic.
Co jeszcze znajdziesz w najnowszym numerze?
Na czterech kolumnach Encyklopedii Miasta Mielca w 20 numerze Korso z 19 maja 2026 roku przeczytasz także o:
- Ziemniowie (gmina Czermin) – i o wielkiej powodzi z 2010 roku, która wymusiła gruntowny remont tamtejszego kościoła,
- Dąbrówce Wisłockiej – gdzie po 1920 roku osiedliły się Siostry Służebniczki Starowiejskie, a wnętrze kościoła zdobi triptych autorstwa ukraińskiego artysty Jurija Bodnara,
- Dulczy Małej – i historii tamtejszej parafii powstałej pod koniec lat 80. XX wieku.
Chcesz wiedzieć więcej?
Pełne artykuły, bogate biogramy proboszczów, unikalne zdjęcia archiwalne oraz szczegóły architektoniczne znajdziesz w najnowszym, papierowym wydaniu Tygodnika Regionalnego Korso.
Pamiętaj, że projekt jest współtworzony z myślą o mieszkańcach – całe repozytorium wiedzy o naszym regionie jest stale aktualizowane i dostępne bezpłatnie na portalu encyklopedia.mielec.pl. Zapraszamy do lektury!
Komentarze (0)