Reklama

Reklama

Interwencje Czytelników. Nie można się dodzwonić, żeby zrobić test na koronawirusa

Opublikowano: 2 października 2020 15:11
Autor:

Interwencje Czytelników. Nie można się dodzwonić, żeby zrobić test na koronawirusa - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Drugi dzień próbuję się dodzwonić do szpitala w Mielcu, żeby zrobić test na koronawirusa, który jest mi potrzebny przy wyjeździe do sanatorium i mi się nie udaje. Wczoraj dwie godziny dzwonienia, dzisiaj dwie. Wykonałam chyba ze setkę połączeń i nic. Albo jest zajęte, albo jak pan na centrali połączył mnie z badaniem na koronawirusa to nikt nie odebrał i po kilku sygnałach mnie rozłączyło. Już mi ręce opadają. Nie wiem co robić – poinformowała nas jedna z mieszkanek Mielca.

O wyjaśnienie tej sprawy poprosiliśmy Anetę Urbańską- Dyka, rzecznika prasowego Szpitala Specjalistycznego w Mielcu.

- Na rejestracji i w ogóle w punkcie pobrań materiału do badań, jest w tej chwili ogromny ruch, także telefoniczny, a pracujący tam ludzie wykonują naprawdę ciężką pracę. W sprawie umówienia się na pobranie materiału do testu na koronawirusa trzeba dzwonić pod numer telefonu: 17 78 00 307 w godz. 7.00-12.00 i należy robić to do skutku. Linie oczywiście często są zajęte, ale z naszych danych wynika, że odrzuconych telefonów nie jest dużo – stwierdziła Pani rzecznik

CZYTAJ TAKŻE:Piątek. Rekordy w kraju i województwie. W powiecie 17 nowych zakażeń

Jak przekazała dalej  każdego dnia, łącznie z weekendem, przez punkt pobrań przewijało się średnio 60 osób, ostatnio jest to ponad 100, a pod koniec tego tygodnia nawet 140.

- Każda z nich wcześniej się skutecznie zarejestrowała, oprócz tego jest wiele pytań od pacjentów, co pokazuje, jak duże jest obłożenie linii, ale jednocześnie jak wielu pacjentów  w ciągu tygodnia telefonicznie się rejestruje i testy wykonuje, uzyskuje także potrzebne informacje – zaznaczyła Aneta Urbańska-Dyka.

W kwestii badania na koronawirusa osób wybierających  się do sanatorium wyjaśniła.

- Osoby wybierające się do sanatorium muszą czytać dokładnie skierowanie. Procedura jest bowiem taka, że na 10 dni przed wyjazdem muszą się skontaktować z sanatorium i potwierdzić, że przyjadą na leczenie. Wtedy sanatorium kieruje do szpitala zlecenie na zrobienie testu i nadaje mu odpowiedni numer. Dopiero mając to zlecenie z sanatorium, szpital może zrobić test. Inaczej ktoś może dzwonić, tracić czas, a i tak bez zlecenia test nie będzie wykonany.

Wskazała też, że osoby, które nie muszą rejestrować się i wykonywać badań w ciągu tygodnia powinny robić to w sobotę lub niedzielę, kiedy ruch jest znacznie mniejszy.

- Obecnie jest tak, że najwięcej osób chce się zarejestrować na dni tygodnia roboczego, a tymczasem najłatwiej znaleźć miejsce na weekend, dlatego personel często takie terminy proponuje. Warto wcześniej przemyśleć czy nie udałoby się tak zagospodarować swoim czasem, aby w punkcie pobrań zjawić się w sobotę lub w niedzielę. Byłoby to duże usprawnienie.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 9 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    Jola

    Potwierdzam absolutnie tam nie mozna siedodzwonic caly czas numer jest zajety to niemozliwe zeby na 150 wykonanych telefonow calyczas zajetosc sluchawka musiala byc po prostu odlozona .