Reklama

[Interwencja] Kierowcy quadów przeszkadzają mieszkańcom gminy Radomyśl Wielki

Opublikowano:
Autor:

[Interwencja] Kierowcy quadów przeszkadzają mieszkańcom gminy Radomyśl Wielki - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pan Piotr z gminy Radomyśl Wielki mieszka w bezpośrednim sąsiedztwie lasu. Na co dzień nie ma lepszego miejsca do życia – cicho, spokojnie, drzewa tłumią mroźny wiatr, sarny i zające podchodzą pod dom... Wszystko zmienia się jednak, kiedy do lasu wjeżdżają quadowcy. Te potężne maszyny słychać już z daleka, a śladów, które po sobie zostawiają, też nie można przeoczyć.

 Kierowcy quadów nie szukają tylko mocnych wrażeń. Przez las prowadzi droga na stację paliw, przez co panuje tutaj spory ruch.

- Jakby tak normalnie jeździli, to każdy przecież zrozumie, że przejechać się można, czy po benzynę, czy po jakieś zakupy. Ale jak jeżdżą z nie wiadomo jaką prędkością, strach do lasu wejść, czy cię nie przejadą, droga zryta jak po czołgu, to jaki to jest sens? – zastanawia się pan Piotr.

Problem dokuczliwy jest szczególnie wiosną, kiedy młodzi ludzi, przez zimę spędzający pewnie większość czasu przed komputerami, przebudzają się z zimowego snu. Właściwie od okresów komunii, kiedy to dzieciaki dostają quady jako prezenty, przez cały okres letni często w lasach powiatu spotkać można kierowców quadów na ich potężnych maszynach. Jest to szczególnie niebezpieczne latem, kiedy panuje susza, a ogień zaprószyć może byle iskierka. A jeśli lato jest mokre, to sytuacja nie jest wiele lepsza - ciężkie maszyny rozjeżdżają i psują drogi, przez które trudno potem przejechać rowerami, traktorami czy sprzętem rolniczym.

- Nawet wnuki ciężko na sanki teraz zabrać. Jak dziecko po takiej drodze ciągnąć, żeby się nie przewróciło? - narzeka pan Piotr. - Jesienią, jak było mokro, porobili takie koleiny, że pies, jak w nie wpadnie, to nie może wyjść. 

Ludzie starają się jakoś sobie radzić z kierowcami quadów. Często ogradzają małe drzewka, żeby nie mogli po nich przejeżdżać. Równie często jednak quadowcy - czy przez przypadek, czy specjalnie - niszczą takie środki bezpieczeństwa.

- Sąsiad miał drzewo położone w poprzek drogi, potężne, żeby je widzieli i nie przejeżdżali tamtędy. Dało to coś? Zapięli quada do pnia, ściągnęli go na bok i jeżdżą dalej - narzeka pan Piotr.  - Nie tylko drogi w lesie są rozjeżdżane, ale też te przy domach. Ludzie się napracują, żeby mieć dobry dojazd, a oni to zniszczą. Szczególnie w weekend nie da się spokojnie wyjść na spacer, ani posiedzieć przy domu, bo ciągle tylko hałas.

 

Oczywiście, jest też druga strona medalu. Gdzie właściwie można jeździć takimi pojazdami? Są specjalne miejsca przeznaczone do jazdy quadami, motorami crossowymi oraz samochodami terenowymi,  jak autodromy czy specjalne tory, gdzie można poruszać się bez szkody dla środowiska i łamania przepisów.  Trudno znaleźć je jednak w pobliżu. Nie usprawiedliwia to jednak aktów dewastacji, jakie nazbyt często są skutkiem rajdów amatorów jazdy terenowej w niedozwolonych miejscach. 

Z ustawy wynika,  że ruch motorowerem, pojazdem silnikowym (samochodem, motocyklem czy quadem) dopuszczalny jest tylko drogami publicznymi. Jazda quadem po terenach leśnych może więc kierowcę sporo kosztować. Nie tylko mandat, ale nawet 2 lata więzienia grożą w przypadku, kiedy ten dokona zniszczenia cennych okazów roślin czy zwierząt. A jak rozpoznać legalną drogę przez las, bo często nie jest to łatwe? Jeśli wjazd uniemożliwia nam szlaban, jest przy niej tablica informacyjna lub po prostu nie ma jej na mapie, nie wolno wjeżdżać.

A że problem istnieje i jest uciążliwy, najlepiej świadczy fakt, że w całej Polsce prowadzone są akcje leśników i policjantów, mające na celu eliminację nielegalnych "rajdów" quadów, motorów i innego typu pojazdów po terenach leśnych. 

 Według Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, na całym Podkarpaciu dużym problemem jest niszczenie lasów przez miłośników ekstremalnej jazdy, a skala zniszczeń z roku na rok rośnie. Szczególnie już niedługo, wiosną,  rozmiar szkód powodowanych przez amatorów jazdy po lesie może być zdecydowanie większy, ponieważ jest to czas rozwoju roślin i gniazdowania ptaków. Quadowcy niszczą uprawy leśne i drogi, torfowiska, grzybnie i rzadkie gatunki roślin, przyczyniają się do erozji gleby. 

Rajdowcy powodują także znaczne szkody w środowisku leśnym, niszcząc miejsca cenne przyrodniczo. Mieszkańcy dewastowanych terenów, wobec bezradności policji i służb leśnych, czasami próbują sami rozwiązać ten problem, za pomocą równie bezprawnych metod, jak rozsypywanie szkła z tłuczonych butelek, rozkładanie desek z gwoździami, a nawet  rozwieszanie linki czy drutu  między drzewami.  Narażanie kierowców quadów na utratę zdrowia, a nawet życia, jest jednak niedopuszczalne.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE