Reklama

Reklama

Gremlinek. Pies, który przeżył piekło, potrzebuje naszej pomocy

Opublikowano: 6 grudnia 2020 09:49
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Mielecka Straż Ochrony i Ratownictwa Zwierząt od dłuższej chwili próbuje zabezpieczyć spore stadko psów brykających i rozmnażających się po polach. Pomoc jest potrzebna zarówno zwierzętom jak i mieszkańcom okolicznych wsi.

- Od jakiegoś czasu ruszyliśmy z akcją "Gminne Tuszowskie Bezdomniaki". Psy przebywają tam od kilku lat, jest sunia, która rok w rok rodzi nowe potomstwo, jest biały piesek z chorobą skóry, którego możemy nazwać w tym momencie chodzącym szkielecikiem, jest młody piesek, prawdopodobnie synek z poprzedniego miotu suni i tak mogłybyśmy wyliczać do około 10.. Około 10 piesków do tej pory niezabezpieczonych, czy to słońce czy śnieg, one tam były i tylko okoliczni mieszkańcy reagowali, zgłaszali i dokarmiali - za co ogromnie dziękujemy, bo dzięki Wam te pieski mają szansę, żeby przeżyć - relacjonuje Straż.

Straży udało się chwytać dwa psy: jasnego malucha, samca, niekastrowanego, ze sporym ubytkiem zębów, mimo młodego wieku i jego  ciemniejszego kolegę, przerażonego, warczącego. Pieski zostały przetransportowane do schroniska, z którym gmina ma podpisaną umowę. Tam będą czekać na właścicieli, a jeśli tacy się nie znajdą, będą szukać domów.

- Wczoraj z samego rana pojechałyśmy znowu w teren, tylko z jedną myślą, z jednym celem - złapać białego, chorego psiaka, bo stan mocno się pogorszył. Przeczesałyśmy pola i znalazłyśmy... Był, sam, zwinięty w kulkę, spał... Przez chwilę serca nam zamarły, z obawy, że nie wytrzymał, że poddał się.. Ale nie, waleczny Maluszek Białasek żył, spał, nieświadomy tego, że zaraz skończy się Jego piekło... Zasieki, koce, szybka akcja... I jest z nami.  Przedstawiamy Wam Gremlinka - Maluch ma zaawansowaną nużycę, kleszcze i pchły zrobiły sobie z niego główny posiłek. Sierść tylko na grzbiecie, chodzący szkielecik. W miejscu gdzie powinien mieć oczka, jest jedna wielka breja ropy...I mimo, że na początku stwierdził, "będę gryzł " później powitał nas merdającym ogonkiem, jakby chciał powiedzieć "dziękuję, że jesteście, czy to koniec mojego piekła..."
Gremlinek zabrany od razu do weta, na początek leki na pasożyty oraz szampon do kąpieli. Przyszły tydzień zaczynamy od badań.
Bardzo mocno prosimy Państwa o wsparcie. Będzie bardzo potrzebne. Leczenie, diagnostyka będzie kosztowna. Zrobimy wszystko, żeby postawić Go na łapki, żeby mógł zaznać jeszcze dobra, ciepła, miłości i prawdziwej Rodziny, prawdziwego Człowieka...
Prosimy o każde, możliwe wsparcie, bez Państwa pomocy, pomoc Gremlinkowi nie będzie możliwa.


Dla pieska została założona specjalna zrzutka.  Możecie znaleźć ją TUTAJ.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.