Wydarzenie rozpoczęło się od uroczystej Mszy świętej w kościele parafialnym, po której ryczący korowód maszyn wyruszył na trasę przejazdu paradnego.
Od klasyków po nowoczesne bestie
Na drogach gminy można było podziwiać imponującą kolekcję maszyn. Uwagę przykuwała ogromna różnorodność – od potężnych, ociekających chromem chopperów i nowoczesnych ścigaczy, po odrestaurowane, zabytkowe perełki i stare samochody, które przywołały ducha dawnej motoryzacji. Widok setek motocyklistów przejeżdżających przez Partynię, Rudę, Dąbrówkę Wisłocką i Dąbie zgromadził na trasie wielu obserwatorów.
Muzyka, wiedza i bezpieczeństwo
Po paradzie uczestnicy wrócili do Radomyśla, gdzie czekało na nich mnóstwo atrakcji.
Muzyczną gwiazdą imprezy był zespół Gerard Magnus Band. Grupa założona przez Tomasza „Szamota” Rzeszutka (znanego z KSU i JCS) porwała publiczność unikatowym brzmieniem surf-rocka i czarnym humorem.
O bezpieczeństwo i edukację zadbała policja oraz pogotowie Ratunkowe, przeprowadzając prelekcje i pokazy, które przypomniały o zasadach bezpiecznego poruszania się po drogach.
Nie zabrakło strefy gastronomicznej oraz atrakcji dla najmłodszych, dzięki czemu otwarcie sezonu stało się prawdziwym piknikiem rodzinnym.
Organizatorzy z grupy Moto Lewart udowodnili, że otwarcie sezonu to nie tylko jazda, ale przede wszystkim wspólnota i pasja, która łączy pokolenia. Ryk silników, który dziś wypełnił gminę, oficjalnie potwierdził: sezon motocyklowy 2026 uważamy za otwarty!
Komentarze (0)