Zdaniem specjalistów mamy do czynienia z nową odmianą wirusa, który bardzo osłabia organizm i może prowadzić do komplikacji. Notuje się też coraz więcej zachorowań na covid. Z tego powodu mielecki szpital ogłosił wprowadzenie zakazu odwiedzin na oddziałach Chirurgii oraz Chorób Wewnętrznych i Kardiologii. Decyzja ta obowiązuje do odwołania i została podjęta w związku z rosnącą liczbą zachorowań na grypę oraz COVID-19. Rzeczniczka szpitala, Aneta Dyka-Urbańska, wyjaśniła, że powodem wprowadzenia zakazu jest wzrost liczby zachorowań na grypę i covid w całej Polsce. Dodatkowo wiele osób odwiedzających szpital nie czuje potrzeby noszenia maseczek czy dezynfekcji rąk. Od czasów pandemii wielu z nas kojarzy noszenie maseczek z tym okresem i nie zakłada ich wchodząc do przychodni czy szpitala, co jest i zawsze było, wskazane.
Pacjenci na oddziały internistyczny czy chirurgiczny nie są przyjmowani z powodu grypy, jednak zdarza się, że dochodzi do zakażenia już w trakcie hospitalizacji, a czynnikiem ryzyka są niestety odwiedziny osób z zewnątrz, także tych, które już mają objawy infekcji. Dlatego szczególnie zalecane jest, aby osoby z symptomami choroby w ogóle rezygnowały z wizyt w szpitalu, a wszyscy inni odwiedzający dbali o przestrzeganie podstawowych zasad higieny, takich jak częste mycie i dezynfekcja rąk oraz stosowanie maseczek ochronnych.
- mówi rzeczniczka szpitala.
Na pozostałych oddziałach szpitala odwiedziny są dozwolone, jednak placówka apeluje, by było ich jak najmniej. Szpital prosi odwiedzających o przestrzeganie zasad higieny, noszenie maseczek oraz dezynfekowanie rąk. W przypadku jakichkolwiek objawów chorobowych, szpital zdecydowanie odradza odwiedziny, aby zminimalizować ryzyko infekcji, szczególnie w przypadku pacjentów o osłabionej odporności.
Zakaz odwiedzin nie oznacza zamknięcia szpitala - jak można usłyszeń - lecz jest środkiem ochrony pacjentów przed dodatkowymi zagrożeniami zdrowotnymi. Jak zaznaczyła Aneta Dyka-Urbańska, osoby trafiające na oddziały takie jak internistyczne czy chirurgiczne nie są hospitalizowane z powodu grypy, ale chorują na nią z powodu gości, którzy odwiedzają pacjentów nawet wtedy, gdy mają objawy infekcji. Zdaniem rzeczniczki szpitala, takie sytuacje mogą pogarszać stan pacjentów i w skrajnych przypadkach stanowić zagrożenie życia.
Komentarze (0)