Sprawa ocalenia mozaiki Henryka Burzca w budynku SCK stała się pretekstem do wielkiej debaty o całym dziedzictwie artystycznym Mielca. Radny miejski Zdzisław Nowakowski skierował do Prezydenta Miasta oficjalną interpelację, w której krok po kroku wskazuje dzieła sztuki wymagające natychmiastowej opieki.
„Coś więcej niż jeden fragment ściany”
Radny podkreśla, że mielecki dorobek Burzca – ucznia Xawerego Dunikowskiego – to nie tylko mozaika, ale też rzeźby plenerowe: „Miotacz”, „Biegaczki”, „Lot”, „Radość życia” czy „Tancerka”. Wspominając lipcową rozmowę z uczestnikiem konferencji naukowej w Toruniu, który po 25 latach wciąż pamiętał mieleckie dzieło, Nowakowski zauważył:
„Czasami nie uświadamiamy sobie, że dzieło, które dla nas stało się częścią codziennego otoczenia, dla przyjezdnych może być jednym z najbardziej charakterystycznych obrazów Mielca”.
Co z rzeźbą Bacha i „Dedalem i Ikarem”?
W pismach radnego mocno wybrzmiewa wątek drewnianej rzeźby Jana Sebastiana Bacha. Rodzina Burzca przekazała ją miastu w 2006 roku z myślą o Mieleckim Międzynarodowym Festiwalu Muzycznym, jednak ostatnio postać ta zniknęła z materiałów promocyjnych imprezy.
„Patriotyzm lokalny to nie tylko pamięć o ważnych wydarzeniach historycznych, rocznicach czy osobach zasłużonych. To także umiejętność dostrzegania wartości tego, co powstało właśnie tutaj” – pisze radny.
Inna uwaga dotyczy pomnika „Dedal i Ikar” autorstwa Kazimierza Mędrzyńskiego obok Hotelu Polskiego, który został zdominowany przez instalację fotowoltaiczną:
„Trudno zaakceptować sytuację, w której dzieło sztuki zostaje wizualnie podporządkowane elementom infrastruktury technicznej”.
Wnioski do prezydenta
W podsumowaniu interpelacji radny domaga się od władz miasta jednoznacznych deklaracji i podjęcia działań.
W swojej interpelacji radny domaga się, by drewniana rzeźba Bacha powróciła do swojej pierwotnej roli i ponownie stała się oficjalnym symbolem Mieleckiego Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego.
Kolejny postulat dotyczy przygotowania pełnej inwentaryzacji oraz kompleksowego programu ochrony i promocji wszystkich dzieł sztuki zlokalizowanych w miejskiej przestrzeni. Aby żywo kultywować pamięć o artyście, Nowakowski proponuje również ustanowienie dorocznej Nagrody Artystycznej im. Henryka Burzca, przyznawanej lokalnym twórcom za szczególne osiągnięcia w dziedzinie sztuk plastycznych i wizualnych. Ostatni wniosek wzywa z kolei do natychmiastowego uporządkowania otoczenia pomnika „Dedal i Ikar”, co ma nastąpić poprzez poprawę jego obecnej ekspozycji lub przeniesienie rzeźby w nowe, godne miejsce.
Mielecki magistrat oficjalnie ustosunkował się do interpelacji radnego Zdzisława Nowakowskiego dotyczącej ochrony lokalnego dziedzictwa artystycznego. Urząd przekazał dobre wieści w sprawie mozaiki Henryka Burzca oraz nowej nagrody dla twórców, jednak w kwestii przysłoniętego pomnika „Dedal i Ikar” miasto ma związane ręce.
Mozaika trafi do rejestru zabytków, a rzeźba Bacha zdobi foyer
Urząd Miasta Mielca jednoznacznie potwierdził, że prace modernizacyjne w budynku Domu Kultury w żaden sposób nie obejmują i nie zagrażają mozaice Henryka Burzca, która mieści się na ścianie nośnej. Co więcej, wszczęto już oficjalną procedurę wpisania dzieła do rejestru zabytków ruchomych. Oględziny przeprowadzone przez konserwatora zabytków wykazały dobry stan obiektu, choć odnotowano drobne ubytki ceramiki i szkła, które w przyszłości będą wymagały prac odnowieniowych.
Magistrat odrzucił również zarzuty o zapomnieniu o drewnianej rzeźbie Jana Sebastiana Bacha. Urzędnicy wyjaśniają, że dzieło stanowi stały symbol Mieleckiego Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego, a w ostatnich latach przeniesiono je z sekretariatu SCK bezpośrednio do foyer, by było widoczne dla widzów. Postać Bacha pojawia się też w oficjalnych materiałach promocyjnych imprezy.
Najważniejszą deklaracją władz miasta jest poparcie dla pomysłu utworzenia Nagrody Artystycznej im. Henryka Burzca. Zgodnie z propozycją Samorządowego Centrum Kultury wyróżnienie mogłoby być przyznawane podczas corocznej gali „Mieleckiego Lauru Kultury”. Nagroda trafiałaby do lokalnych artystów, ze szczególnym uwzględnieniem rzeźbiarzy oraz witrażystów.
W kwestii przeprowadzenia pełnej inwentaryzacji dzieł sztuki w przestrzeni Mielca, urząd wyraził wstępną zgodę, zastrzegając jednak, że decyzja zależy od sytuacji budżetowej gminy oraz dokładnego ustalenia praw własności poszczególnych obiektów.
Związane ręce w sprawie „Dedala i Ikara”
Brak możliwości działania dotyczy natomiast pomnika „Dedal i Ikar” Kazimierza Mędrzyńskiego, przysłoniętego przez panele fotowoltaiczne obok Hotelu Polskiego. Analiza prawna wykazała, że grunt pod rzeźbą należy do Skarbu Państwa i znajduje się w użytkowaniu wieczystym prywatnej spółki. Ponieważ Gmina Miejska Mielec nie jest właścicielem terenu, urząd nie posiada formalnych uprawnień, by ingerować w otoczenie pomnika lub zrealizować jego przeniesienie.
Komentarze (0)