Reklama

Akcja jak z filmu

Opublikowano:
Autor:

Akcja jak z filmu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Niecodzienny pościg ulicami Mielca. Do tego odważne zachowanie mężczyzny, który postanowił powstrzymać rajdowca, wyciągając mu kluczyk ze stacyjki. Niestety, gdy włożył rękę do jego samochodu, ten zasunął szybę i zaczął jechać!

W czwartkowy wieczór na ulicach naszego miasta rozegrał się pościg niczym z amerykańskiego filmu akcji. Te niecodzienne sceny, nie pochodziły jednak z planu filmowego. Historia wydarzyła się naprawdę. Co gorsze, niewiele brakowało, a doszłoby do nieszczęścia, gdy mężczyzna, chcąc powstrzymać kierowcę, włożył rękę do jego samochodu.

Ale zacznijmy od początku. Przejeżdżający w rejonie ulicy Strefowej  dwaj mężczyźni, 38-letni mieszkaniec Woli Mieleckiej i 43-letni warszawiak, zauważyli kierowcę z zagraniczną tablicą rejestracyjną. Jego zachowanie świadczyło o tym, że mógł być pijany. Mieszkaniec Warszawy zadzwonił więc na policję. Na tym historia normalnie powinna się zakończyć. Przynajmniej dla zgłaszających. Determinacja i chęć zatrzymania niebezpiecznego kierowcy okazały się jednak silniejsze niż rozsądek. Gdy więc obcokrajowiec ruszył w kierunku ronda przy skrzyżowaniu Wojska Polskiego i Kwiatkowskiego, w ślad za nim pojechali też obserwujący go kierowcy. Mężczyźni tak bardzo zaangażowali się w całą akcję, że postanowili nawet zatrzymać podejrzanego.

Gdy więc nadarzyła się idealna do tego okazja, zajechali mu drogę. Wtedy też jeden z uczestniczących w pościgu zrobił coś ryzykownego. Podszedł do obcokrajowca i przez uchyloną szybę jego samochodu próbował wyciągnąć kluczyki z jego stacyjki. Niespodziewanie ten jednak  szybę zaczął zasuwać i przytrzymując dłoń mężczyzny, ruszył. Tak przejechał kilkadziesiąt metrów, zanim uwięziony zdołał się uwolnić. Na szczęście poza otarciami nic mu się nie stało. Ryzykowne posunięcie mogło go jednak wiele kosztować. Tymczasem kierowca skody szarżowałby pewnie dalej, gdyby nie to, że podczas gwałtownej jazdy przebił opony. Nie miał więc szans na dalszą ucieczkę, zważywszy, że do pościgu przyłączył się zaalarmowany wcześniej patrol policji.

Więcej w 13 numerze Korso

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE