Reklama

Z wizytą w Team Sukata Poland. Łukasz Leś: "Ten sport uzależnia" [ZDJĘCIA, VIDEO]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Udaliśmy się z wizytą na trening Team Sukata Poland i porozmawialiśmy z trenerem Łukaszem Lesiem o czasie pandemii, celach, treningach i nowym klubie jiu-jitsu.

- W końcu skończyła się pandemia, więc zaczęliśmy jeździć na turnieje. W tym roku pojechaliśmy z dziećmi na Puchar Polski, na Mistrzostwa Polski, skąd przywieźliśmy trzy złote medale, cztery srebrne i kilka brązowych. Był to najlepszy wyjazd od początku historii klubu. Nasz dorobek to ponad 150 medali. Następnym planem jest turniej 16 czerwca. Potem jedziemy na obóz. Z ostatniego Pucharu Polski przywieźliśmy złoto i srebro. W purpurowych pasach złoto Dawid Leś, w niebieskich pasach srebrny medal Łukasz Paź.

 Moje plany startowe pokrzyżowała mi kontuzja, na turnieju w Londynie zerwałem biceps i miałem operację. Myślę, że za dwa miesiące wrócę do formy. Planujemy jechać na Mistrzostwa Chorwacji w sierpniu.

- Czy czas pandemii sprawił, że w klubie pojawiło się więcej dzieci czy wręcz przeciwnie?

- Można powiedzieć, że nam przybyło dzieci w tym okresie. My mamy cały czas nabór, w każdym czasie może ktoś do nas dołączyć. Prowadzimy treningi od 4 roku życia. Zawsze jest czas by zacząć trenować ten sport. W tej grupie najmłodszej (4-7 lat) stawiamy na rozwój fizyczny i wysiłkowy dziecka.

Mamy parę grup. Najmłodsza to od 4 do 7 lat i tam nie ma rozgraniczenia na poziomy czy umiejętności. Dbam o ogólny rozwój dziecka z elementami jiu-jitsu. Potem 7-14 i tu są dwie grupy oraz sekcję dla dorosłych, gdzie nie rozgraniczamy na początkujących i zaawansowanych. Obecnie trenuje około 120 osób i to cały czas się zmienia i rozwija. Myślę, że jesteśmy drugim, po piłce nożnej klubem w Mielcu. Wszystkich trenuję osobiście.

Łukasz Leś oprócz trenowania jest też cały czas zawodnikiem. Na swoim koncie ma trzy tytuły Mistrza Europy Federacji IBJJF oraz dwukrotnym wicemistrzem. Jest również brązowym medalistom mistrzostw świata w Los Angeles.

- Byłem Mistrzem Anglii, Portugalii, Włoch i w wielu innych krajach Europy w kimonie lub bez kimona. Wyjeżdżałem zazwyczaj kilka razy w roku na turnieje. W 2023 roku planuję być w pierwszej piątce świata w jednej z dwóch największych federacji świata AJP z Abu Dhabi. Mam chrapkę na tę federację, gdyż w niej nie byłem jeszcze mistrzem.

- Dzieciaki wiedza o Pana osiągnięciach, czują duży respekt?

- Nie wiem, chyba tak, rodzice wiedzą. Tu mam wiele uzdolnionych dzieciaków, mój syn trenuje od 4 roku życia, inne dzieci podobnie i dlatego mają solidne podstawy i większe możliwości, by sięgać po więcej. Jest to sport uzależniający. To niekończąca się historia. Dzieciaki mają taką szansę, jaką ja nie miałem - w wieku tak młodym już mają czarny pas, z którym mogą trenować. Ta edukacja jest ułatwiona w Mielcu.

- Co jest takiego w tym sporcie, że uzależnia?

- Trenując, jesteśmy pewni siebie. Ten sport nie jest dla ludzi, którzy mają wysokie ego. Przychodzi facet i dziewczyna "spierze" go w dwie sekundy. Na macie nie ma znaczenia, kim jesteś. Ludzie zapinają swój pas i inni mają do nich szacunek. Tutaj wszyscy jesteśmy tacy sami. To jest przyjaźń na całe życie. Ten sport daje po prostu radość, człowiek się staje po prostu szczęśliwym.

- Czy brazylijskie jiu-jitsu może trenować każdy?

- Ten sport jest dla wszystkich. Kobiety, które przychodzą do nas, bywa, że po kilku tygodniach treningu jest w stanie pokonać mężczyznę, który trenuje tyle samo co ona. Na turniejach walczy się w konkretnej kategorii wagowej i wiekowej i to jest bardzo fajne, ponieważ można się sprawdzać przez całe życie. Dla wielu ludzi pracujących za biurkiem jest to świetny reset. Dorośli mogą przychodzić na treningi każdego dnia o godzinie 19:00.

Zapytaliśmy również trenera Łukasza o nową halę.

- Nowa hala da nam nowe perspektywy. MOSIR czy miasto pytało się nas, jaką matę ma kupić, więc na pewno przeznaczyło jakąś kwotę na trzy pełnowymiarowe maty pod turnieje, więc jak tylko będzie można, zorganizujemy międzynarodowy turniej.

- Jak trener skomentuje powstanie drugiego klubu jiu-jitsu w Mielcu, biorąc pod uwagę, że to są pańscy wychowankowie?

- Pani Kamilo bardzo, ale to bardzo krótko to skomentuje, z kim by pani chciała ćwiczyć, czy wysłać swoje dzieci na trening do mnie, do mistrza, który uczy jak się stać mistrzem, bo sam nim jest? Czy do teoretyka, nauczyciela WF, który nigdy nie walczył, a jego wiedza jest z YouTube? - zakończył rozmowę Łukasz Leś, Team Sukata Poland.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy