Dla mieleckich kibiców nie jest postacią anonimową. Wrąbel był częścią drużyny, która zapisała się w historii klubu, a niedzielne spotkanie będzie okazją do ponownego zobaczenia go na stadionie, na którym występował w sezonie zakończonym wielkim sukcesem Stali w postaci awansu do Ekstraklasy.
Dziewięć ligowych spotkań, ale bardzo ważny moment kariery
Wrąbel trafił do Stali Mielec w lutym 2020 roku na zasadzie wypożyczenia z Wisły Płock. Był to ruch, który okazał się bardzo ważny zarówno dla zawodnika, jak i dla mieleckiego klubu.
Wiosną 2020 roku bramkarz wystąpił w dziewięciu spotkaniach ligowych w barwach Stali. Do tego dołożył jeden występ w Pucharze Polski – w ćwierćfinale przeciwko Lechowi Poznań. Łącznie uzbierał więc dziesięć oficjalnych występów w mieleckim zespole.
Najważniejszy był jednak cel, który udało się zrealizować. Stal Mielec wywalczyła awans do Ekstraklasy, kończąc wieloletnie oczekiwanie na powrót do krajowej elity. Wrąbel był częścią tej drużyny i dołożył swoją cegiełkę do sukcesu.
Choć jego przygoda z Mielcem trwała zaledwie kilka miesięcy, pozostał w historii klubu jako jeden z zawodników zespołu, który wywalczył awans.
Co działo się z Wrąblem po odejściu ze Stali?
Po zakończeniu wypożyczenia latem 2020 roku Jakub Wrąbel wrócił do Wisły Płock. Nie zagrzał tam jednak długo miejsca. Na początku 2021 roku przeniósł się na wypożyczenie do Widzewa Łódź, gdzie szybko stał się ważną postacią zespołu.
Później związał się z łódzkim klubem na stałe. Widzew był kolejnym ważnym przystankiem w jego karierze. Bramkarz spędził tam łącznie około dwóch i pół roku, a w sezonie 2021/2022 ponownie świętował awans do Ekstraklasy.
Nie wszystko układało się jednak idealnie. Wiosną 2022 roku Wrąbel doznał poważnej kontuzji, która zahamowała jego rozwój i utrudniła walkę o miejsce w składzie. Po powrocie do zdrowia nie odzyskał już wcześniejszej pozycji w zespole.
Latem 2023 roku zdecydował się na kolejny krok. Został bramkarzem Stali Rzeszów, gdzie ponownie mógł liczyć na regularne występy. W sezonie 2023/2024 rozegrał 26 spotkań ligowych, siedmiokrotnie zachowując czyste konto.
Dobre występy zaowocowały kolejnym transferem. W czerwcu 2024 roku podpisał dwuletni kontrakt z Miedzią Legnica. W jej barwach spędził dwa sezony, rozgrywając łącznie 55 spotkań i 12 razy kończąc mecz bez straconego gola.
Ruch postawił na doświadczenie. Wrąbel ważnym ogniwem zespołu
Latem 2026 roku Jakub Wrąbel ponownie zmienił klub. Po wygaśnięciu kontraktu z Miedzią Legnica przeniósł się do Ruchu Chorzów, z którym podpisał umowę obowiązującą do 30 czerwca 2028 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Nie trafił jednak do Chorzowa jako zawodnik, który dopiero musi udowodnić swoją wartość na pierwszoligowych boiskach. Miał już za sobą ponad 150 występów na tym poziomie rozgrywkowym, doświadczenie z Ekstraklasy, dwa wywalczone awanse oraz występy w młodzieżowej reprezentacji Polski.
W obecnym sezonie szybko wywalczył sobie miejsce między słupkami. Przed niedzielnym spotkaniem ze Stalą Mielec wystąpił we wszystkich 13 ligowych meczach Ruchu. To najlepiej pokazuje, jak ważną postacią stał się w drużynie trenera Waldemara Fornalika.
Co istotne, jego rola nie ogranicza się wyłącznie do bronienia dostępu do bramki. Tak doświadczony zawodnik może być również ważnym punktem szatni, szczególnie w zespole, który ma ambicje walki o powrót do Ekstraklasy.
Powrót do Mielca z zupełnie innej perspektywy
Niedzielne spotkanie będzie dla Wrąbla czymś więcej niż kolejnym ligowym występem. Wraca na stadion, na którym kilka lat temu świętował jeden z najważniejszych sukcesów w swojej dotychczasowej karierze.
Tym razem nie będzie jednak walczył o punkty dla Stali. Jego zadaniem będzie powstrzymywanie jej zawodników i pomoc Ruchowi w wywiezieniu z Mielca korzystnego rezultatu.
Zapowiedź tego meczu przeczytać można [TUTAJ].
Komentarze (0)