reklama

Stal Mielec uległa Miedzi Legnica 3:0. Gola zdobył m.in. były zawodnik Biało-Niebieskich

Opublikowano:
Autor:

Stal Mielec uległa Miedzi Legnica 3:0. Gola zdobył m.in. były zawodnik Biało-Niebieskich - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum Korso

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportMiedź Legnica w ramach 11. kolejki Betclic 1. Ligi wygrała ze Stalą Mielec 3:0 po golach Hajdy, Fucaka i Cordoby. Podopieczni trenera Damiana Skiby stworzyli sobie kilka sytuacji jednak nie zdołali w tym meczu strzelić choćby gola kontaktowego.

Gol strzelony na dwa razy. Prowadzenie do przerwy

Pierwszą groźną sytuację w tym meczu stworzyła sobie w 7. minucie Miedź Legnica. Akcję rozegraną lewą stroną boiska celnym strzałem zakończył Mateusz Grudziński. Pomimo problemów z interwencją Maciej Gostomski poradził sobie z uderzeniem, a chwilę później piłkę wybił jeszcze z własnego pola karnego Piotr Wlazło. Niedługo później bliski celnego uderzenia był Bartosz Kwiecień ze Stali, jednak na linii strzału po jego uderzeniu głową stanął Kristian Fucak, blokując piłkę i chroniąc swój zespół przed zagrożeniem.

W 12. minucie Miedzi Legnica udało się zdobyć bramkę po kontrataku, lecz sędzia liniowy momentalnie podniósł chorągiewkę, sygnalizując spalonego. Sytuacja ta była jednak poważnym ostrzeżeniem dla podopiecznych trenera Damiana Skiby. Mielczanie byli bliscy otwarcia wyniku po wrzucie z autu w 21. minucie. Najpierw piłkę wrzucił Hubert Matynia, następnie głową zgrał ją Israel Puerto, a akcję próbował zamknąć Piotr Wlazło, który z dobrej pozycji oddał ładny strzał, lecz przeniósł piłkę nad poprzeczką.

reklama

Można powiedzieć, że sytuacja następowała za sytuacją. W 26. minucie odpowiedziała Miedź Legnica, rozgrywając rzut rożny na dwa tempa, co zmusiło Macieja Gostomskiego do interwencji. Bramkarz Stali poradził sobie jednak z tym zagrożeniem. Również golkiper gospodarzy, Dmytro Sydorenko, miał co robić. Przykładem była 32. minuta, kiedy to szczęścia strzałem z dystansu spróbował Fryderyk Gerbowski. Ostatecznie skończyło się jedynie na satysfakcji kibiców Miedzi i niedosycie fanów Stali.

Gospodarzom udało się otworzyć wynik w 34. minucie za sprawą Wojciecha Hajdy. Piłka trafiła najpierw na prawe skrzydło, gdzie Asier Cordoba poradził sobie z Pawłem Kruszelnickim, bez problemu go minął, a następnie podał do środka. Tam Wojciech Hajda oddał strzał z okolic jedenastego metra, jednak Gostomski zdołał sparować piłkę przed siebie. Hajda błyskawicznie dopadł do futbolówki i dobił ją głową, dając swojej drużynie prowadzenie.

reklama

Po stracie bramki Stal Mielec chciała przejąć inicjatywę, lecz nie potrafiła przełożyć tego na konkretne sytuacje bramkowe. Tym samym pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0 dla gospodarzy.

Pewna gra Miedzi, wypunktowanie gości i zwycięstwo 3:0

Strzelanie w drugiej połowie rozpoczęło się błyskawicznie. Już w 49. minucie Miedź wykorzystała niezwykle proste rozwiązanie — podanie bramkarza bezpośrednio do napastnika — dzięki któremu Kristian Fucak znalazł się w sytuacji sam na sam z Maciejem Gostomskim. Chorwata próbował jeszcze zatrzymać Israel Puerto, ale odbił się od napastnika gospodarzy. Fucak przerzucił piłkę nad bramkarzem i podwyższył wynik na 2:0.

Blisko zdobycia bramki kontaktowej była Stal za sprawą próby Tymoteusza Gmura z 55. minuty. Młody skrzydłowy mielczan przyjął piłkę wybitą po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale jego uderzenie skutecznie sparował Dmytro Sydorenko. Kolejną dobrą okazję do zdobycia bramki kontaktowej goście mieli w 65. minucie. Po szybkim ataku strzał oddał Kamil Cybulski, jednak przestrzelił. Była to jednak jedna z tych sytuacji, które przy takim wyniku i na tym etapie spotkania należało wykorzystać.

reklama

Trener Skiba próbował ratować wynik, dokonując zmian. Na boisku pojawili się Getinger, Domański, Oure oraz Kukułowicz. Nie przyniosło to jednak oczekiwanych rezultatów, ponieważ gra jego zespołu była zbyt zachowawcza i zbyt wolna. Co gorsza dla gości, w 82. minucie gospodarze podwyższyli prowadzenie na 3:0. Ponownie na skrzydle błysnął Asier Cordoba, który bez problemu zszedł na lewą nogę i oddał strzał na dalszy słupek. Maciej Gostomski nie popisał się przy tej interwencji — odbił piłkę, ale ta mimo wszystko wpadła do siatki.

Pomimo jeszcze kilku prób Stali ostatecznie wynik spotkania nie uległ zmianie. Tym samym Miedź Legnica wygrała 3:0.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo