W pierwszym składzie niespodziewany napastnik
Trener Skiba zaskoczył wyjściową jedenastką, wystawiając na szpicy nominalnego środkowego obrońcę, Michaela Wyparło. Było to spowodowane kontuzjami Sebastiana Musiolika i Kamila Odolaka. W dwóch poprzednich spotkaniach, z Wartą i Miedzią, na tej pozycji występował 17-letni Emil Ziobroń, jednak po słabszym występie w Legnicy szkoleniowiec zdecydował się na inne rozwiązanie.
Zmiany nastąpiły również w linii obrony. Partnerem Israela Puerto na środku defensywy został Kamil Kościelny, który zastąpił pauzującego za kartki Bartosza Kwietnia. Na skrzydle pojawił się natomiast Tymoteusz Gmur, zastępując Pawła Kruszelnickiego. Przejął też tym samym obowiązki młodzieżowca po Ziobroniu.
Po kilka sytuacji z obu stron. Zasłużony remis do przerwy
Pierwsza groźniejsza akcja zakończona celnym strzałem miała miejsce w 14. minucie, a jej autorem był Michael Wyparło. Nominalny stoper, występujący w tym spotkaniu w roli napastnika, otrzymał dobre podanie od Marina Cebuli w polu karnym. Zdołał zwodem minąć obrońcę, a następnie oddał strzał na bramkę Krzysztofa Bąkowskiego. Uderzenie było jednak zbyt przewidywalne, by zaskoczyć golkipera gości, który bez większych problemów poradził sobie z próbą mielczan.
Trzy minuty później odpowiedział Chrobry Głogów. Jakub Tabiś zdecydował się na strzał z dystansu, ale nie zdołał skierować piłki nawet w światło bramki.
Przez większą część pierwszej połowy obraz gry pozostawał podobny. Stal Mielec dłużej utrzymywała się przy piłce i rozgrywała ją na połowie rywali, cierpliwie szukając luki w dobrze zorganizowanej defensywie Chrobrego. Goście natomiast skupiali się na szczelnej obronie i wypatrywali okazji do wyprowadzenia kontrataku. Około 30. minuty udało im się na chwilę przejąć inicjatywę i zepchnąć mielczan do głębokiej defensywy, jednak gospodarze skutecznie odpierali ataki, nie dopuszczając do utraty bramki.
Po chwilowej przewadze gości Stal ponownie przejęła inicjatywę i przyspieszyła grę. W 33. minucie Marcin Cebula urwał się obrońcom na prawej stronie boiska, po czym zagrał piłkę do środka, gdzie znajdował się Tymoteusz Gmur. Ten błyskawicznie przekazał futbolówkę Michaelowi Wyparło, który po raz kolejny stanął przed szansą na otwarcie wyniku. Napastnik Stali ponownie przełożył piłkę na lewą nogę i oddał strzał, jednak Krzysztof Bąkowski znów skutecznie interweniował.
Trzy minuty później odpowiedzieli goście. Po dośrodkowaniu z prawej strony, będącym następstwem rzutu rożnego, głową uderzył Michał Kozajda, nominalny prawy obrońca Chrobrego. Maciej Gostomski popisał się jednak znakomitą interwencją, efektownie rzucając się do piłki i ratując swój zespół przed utratą gola.
W 43. minucie podopieczni trenera Becelli stworzyli kolejną bardzo dobrą okazję. Po kontrataku Kelechuwku Ibe-Torti dośrodkował z prawej strony pola karnego na głowę Yegora Sharabury, który oddał strzał na bramkę. Na drodze piłki stanął jednak Paweł Tupaj, który skutecznie wsparł swojego bramkarza i uchronił Stal przed stratą gola.
Niedługo później sędzia zagwizdał po raz ostatni w pierwszej części gry tego meczu i wysłał oba zespoły na przerwę z wynikiem 0:0 na tablicy.
Pierwsze czyste konto Stali Mielec w tym sezonie
Przez pierwszy kwadrans drugiej połowy obraz gry nie uległ zmianie. Stal dłużej utrzymywała się przy piłce, natomiast Chrobry szukał swoich szans w kontratakach. Zmieniła się za to intensywność gry obu zespołów. W ciągu zaledwie piętnastu minut drugiej połowy sędzia pokazał więcej żółtych kartek niż przez całą pierwszą część spotkania. Napomnienia otrzymali Israel Puerto, Sebastian Strózik oraz Michał Kozajda.
W 62. minucie Stal stworzyła sobie pierwszą dogodną okazję po przerwie. Świetnym prostopadłym podaniem popisał się Fryderyk Gerbowski, dzięki czemu Kamil Cybulski znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Skrzydłowy mielczan nie zdołał jednak pokonać Krzysztofa Bąkowskiego, który skutecznie interweniował, choć potrzebował do tego dwóch prób.
Trzy minuty później, po zmianach przeprowadzonych w obu zespołach, odpowiedział Chrobry Głogów. Goście stworzyli sobie bardzo dobrą okazję po podaniu Sebastiana Strózika z prawej strony boiska. Agnon Sadiku uderzył z bliskiej odległości, ale bramkarz Stali odbił piłkę przed siebie. Do futbolówki ponownie dopadł napastnik Chrobrego, jednak po raz kolejny na drodze jego strzału stanął Paweł Tupaj, ratując swój zespół przed utratą bramki.
W 77. minucie Chrobry ponownie zagroził bramce gospodarzy. Po dośrodkowaniu głową uderzał Sebastian Strózik, lecz kolejny raz skutecznie interweniował jeden z obrońców Biało-Niebieskich. Tym razem w odpowiednim miejscu znalazł się Hubert Matynia, który nie dopuścił do utraty gola.
W końcówce spotkania gra stała się dość szarpana. Nie brakowało fauli, a klarownych sytuacji było coraz mniej. Mimo ofensywnych zmian przeprowadzonych przez obu szkoleniowców żadnej z drużyn nie udało się zdobyć bramki. Spotkanie zakończyło się więc bezbramkowym remisem 0:0.
Najważniejszym pozytywem dla Stali Mielec jest zachowanie czystego konta. To pierwsze takie spotkanie mielczan w tym sezonie. Dotychczas stracili oni na ligowych boiskach aż 27 bramek, co stanowi najgorszy wynik spośród wszystkich zespołów w rozgrywkach. Jeśli jednak Stal będzie prezentować w defensywie poziom zbliżony do tego, który pokazała w starciu z drużyną trenera Łukasza Becelli, ma szansę stopniowo poprawić swoje statystyki i pozbyć się niechlubnego miana najgorszej defensywy w lidze.
Kolejne spotkanie mielczanie rozegrają już w przyszły piątek, 30 października. Na wyjeździe zmierzą się z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, a pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 20:30.
FKS Stal Mielec - Chrobry Głogów 0:0 (0:0)
FKS Stal Mielec (trener Damian Skiba): Maciej Gostomski, Paweł Tupaj, Israel Puerto, Kamil Kościelny, Hubert Matynia (84. Krystian Getinger), Piotr Wlazło, Fryderyk Gerbowski, Tymoteusz Gmur (68. Paweł Kruszelnicki), Marcin Cebula (79. Maciej Domański), Kamil Cybulski (79. Simeon Oure), Michael Wyparło (68. Emil Ziobroń).
Chrobry Głogów (trener Łukasz Becella): Krzysztof Bąkowski, Michał Kozajda, Jakub Gric, Beniamin Czajka, Kacper Tabiś, Jakub Lis, Adrian Bukowski (64. Radosław Bąk), Yegor Sharabura (90+1. Mateusz Bartolewski), Alan Rybak (74. Wiktor Staszak), Kelechukwu Ibe-Torti (64. Agon Sadiku), Sebastian Strózik.
Żółte kartki: Israel Puerto, Sebastian Strózik, Michał Kozajda, Agnon Sadiku, Paweł Tupaj, Fryderyk Gerbowski.
Sędzia: Damian Krumplewski.
Komentarze (0)