Po kilka okazji z obu stron na początek tego meczu
Spotkanie rozpoczęło się od strzału z dystansu Szymona Szymańskiego w 4. minucie, skutecznie interweniował jednak debiutujący w bramce Stali Anton Chihkan. Kolejne celne uderzenie miało miejsce dopiero w 23. minucie, kiedy to Krystian Getinger odebrał piłkę w polu karnym Ruchu i oddał strzał, który wybronił Jakub Wrąbel. Aktywny w trakcie pierwszej połowy był Kamil Cybulski, który dwukrotnie próbował swoich sił z dystansu. Pomimo tego, że jego uderzenia wyglądały obiecująco, ostatecznie nie stworzyły zagrożenia dla bramki Stali – za pierwszym razem piłka przeleciała nad poprzeczką, a drugą próbę obronił Wrąbel.
Pomimo delikatnej przewagi Ruchu na początku spotkania, im bliżej przerwy, tym więcej sytuacji stwarzała Stal. W 35. minucie swoich sił sprzed pola karnego spróbował Fryderyk Gerbowski, lecz uderzył nad poprzeczką. Pod koniec połowy goście odpowiedzieli kontratakiem i świetną akcją Patryka Szwedzika w polu karnym. W 40. minucie zawodnik Ruchu położył na ziemi dwóch obrońców Stali, a następnie zagrał piłkę do środka. Ta ostatecznie dotarła do Sutherlanda, który znalazł się w świetnej sytuacji, jednak jego strzał jeszcze lepiej obronił Paweł Tupaj ze Stali.
Całościowo w pierwszej połowie brakowało dokładności, aby któremuś z zespołów udało się otworzyć wynik spotkania. Tak też po 45 minutach sędzia wysłał zawodników do szatni na przerwę przy wyniku 0:0.
Dwie bramki w krótkim odstępie czasu i pewne trzy punkty
Wynik podwyższyć próbował z dystansu w 64. minucie Kamil Cybulski, po świetnym zgraniu piłki piętą przez Piotra Wlazło. Tym razem młody skrzydłowy uderzył jednak obok słupka bramki Wrąbla. To, co nie udało się Cybulskiemu, powiodło się Fryderykowi Gerbowskiemu w 68. minucie, za sprawą świetnego wykorzystania dośrodkowania z rzutu wolnego. Piłkę w pole karne posłał Marcin Cebula, a następnie Bartosz Kwiecień zgrał ją do „Gerbosia”. Tym samym Stal Mielec świetnie wykorzystała okres swojej przewagi nad Ruchem i wyszła na dwubramkowe prowadzenie na około 20 minut przed końcem spotkania.
Do końca spotkania Stal grała pewnie, nie zwalniając tempa i stale wysoko pressując Ruch Chorzów na jego połowie. Ostatecznie pozwoliło to mielczanom sięgnąć po drugie zwycięstwo z rzędu, a także zachować trzecie czyste konto w trzech ostatnich meczach. Teraz zawodników Stali czeka przerwa związana z meczami reprezentacyjnymi. Po niej podopieczni trenera Skiby zmierzą się na wyjeździe z Polonią Warszawa.
FKS Stal Mielec - Ruch Chorzów 2:0 (0:0)
FKS Stal Mielec (trener Damian Skiba): Anton Chihkan, Paweł Tupaj, Israel Puerto, Kamil Kościelny, Krystian Getinger, Tymoteusz Gmur (76. Patryk Prajsnar), Piotr Wlazło, Bartosz Kwiecień (89. Michael Wyparło), Kamil Cybulski (76. Simeon Oure), Marcin Cebula (76. Paweł Kruszelnicki), Fryderyk Gerbowski (86. Sebastian Musiolik).
Ruch Chorzów (trener Waldemar Fornalik): Jakub Wrąbel, Filip Wójcik, Aleksander Komor, Nikodem Leśniak-Paduch, Abraham Del Moral Rando, Krystian Jakub, Szymon Szymański (74. Denis Ventura), Michał Chrapek (66. Shuma Nagamatsu), Patryk Szwedzik (74. Krystian Rostek), Edward Sutherland (83. Daniel Szczepan), Augustin Coscia Pacheco (66. Max Pawłowski).
Żółta kartka: Aleksander Komor, Patryk Szwedzik, Shuma Nagamatsu.
Gole: Tymoteusz Gmur (1:0), Fryderyk Gerbowski (2:0).
Sędzia: Szymon Łężny.
Widzów: 1568.
Komentarze (0)