Reklama

SPR Stal Mielec – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 27:29 (13:14)

Opublikowano:
Autor:

SPR Stal Mielec – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 27:29 (13:14) - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Mecz z Piotrkowianinem miał dać odpowiedź, czy po rundzie zasadniczej na 12. miejscu w tabeli będzie Stal czy też Pogoń. Stawką tego rozstrzygnięcia był handikap w postaci rozpoczęcia play-outów na własnym parkiecie, co ostatecznie przypadło w udziale szczecinianom, którzy dzień wcześniej niespodziewanie pokonali Chrobry Głogów.

SPR Stal: Wiśniewski (3/14 – 21 proc.), Andjelić (3/21 – 14 proc.) – Krupa 6, Rutkowski 5, Wilk 4, Krępa 3, Kowalczyk 2, Mochocki 2, Sarajlić 2, Wypych 2, Rusin 1, Krajewski, Skuciński

Piotrkowianin: Schodowski (16/43 – 37 proc.) – Nastaj 8, Szopa 8, Tórz 4, Iskra 3, Pacześny 2, Surosz 2, Swat 2, Kaźmierczak, Mastalerz, Mróz, Pożarek, Sobut, Urbański, Woynowski

Tym samym znaczenie środowego meczu dla obu zespołów zmieniło się o 180 stopni, gdyż wygrana Pogoni sprawiła, że mielczanie swojego miejsca w tabeli już nie mogą poprawić, czego nie można powiedzieć o gościach. Piotrkowianin w razie ewentualnego zwycięstwa wyprzedzał w tabeli właśnie Chrobry Głogów, co pozwoliłoby uplasować się podopiecznym Dmytro Zinczuka na 7 miejscu i uniknąć w play-offach PGE VIVE Kielce.

„Czeczeńcy” nie mięli jednak zamiaru odpuszczać, czego dowodem jest początek spotkania, kiedy to „Biało-Niebiescy” prowadzili 4:1. Pierwsze 20 minut były jednak po obu stronach boiska dosyć chaotyczne, co skutkowało wieloma błędami, przez co na tablicy wyników widniał wynik 7:7. Do tak niskiego rezultatu cegiełkę dołożyli również bramkarze, gdyż Tomasz Wiśniewski i Marcin Schodowski bronili na bardzo wysokim poziomie. Końcówka pierwszej połowy należała jednak do tego drugiego i do szatni to Piotrkowianin schodził przy prowadzeniu 14:13.

Druga odsłona również przyniosła nam wiele emocji, choć po wyrównanym początku dalsze minuty należały do gości, którzy w 43. minucie prowadzili 21:16. Stal nie miała jednak zamiaru składać broni, a skuteczni Piotr Krępa i Paweł Wilk natchnęli drużynę do zrywu, który przyniósł efekt osiem minut przed końcem, kiedy to tablica świetlna pokazywała remis po 24. Pozostała część meczu w napięciu trzymała już cały czas, a pół minuty przed końcem Piotrkowianin prowadził tylko jedną bramką, lecz goście zdołali jeszcze dorzucić kolejną i to oni zwyciężyli 29:27.

Stal zagrała kolejny dobry mecz, lecz o przegranej zadecydowała skuteczność oraz świetna postawa w bramce MVP spotkania – Marina Schodowskiego. Podopieczni Michała Przybylskiego i Marcina Basiaka w całym meczu nie rzucili aż trzech karnych.

Gospodarze do spotkania przystąpili bez kontuzjowanych Łukasza Janysta, Tomasza Grzegorka, Marcina Miedzińskiego i Daniela Dutki. Z powodów licencyjnych zagrać nie mógł również Hubert Kornecki.

Teraz czeka nas krótka przerwa w rozgrywkach spowodowana zgrupowaniem kadry, aczkolwiek czasu na odpoczynek na pewno nie będzie. Stal walkę o pozostanie w PGNiG Superlidze rozpocznie 17. kwietnia wyjazdowym meczem w Szczecinie.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE