Turniej pod znakiem tie-breaków
To nie był łatwy dzień dla zawodników Stali. Drużyna udała się na zawody w mocno okrojonym składzie, a sytuację dodatkowo komplikowały urazy poszczególnych graczy. Jednak to, czego zabrakło w szerokości ławki rezerwowych, mielczanie nadrobili sercem zostawionym na parkiecie. Turniej w Cmolasie stał pod znakiem niesamowicie wyrównanej rywalizacji. Stal Mielec rozegrała łącznie pięć spotkań i co warte podkreślenia – każde z nich rozstrzygało się dopiero w tie-breaku. To pokazuje, jak zacięte były to pojedynki i jak wiele sił kosztowały naszych zawodników.
Bitwa o finał
Kluczowym momentem zmagań był półfinał. Stal trafiła w nim na ekipę UKS Kupno, która ostatecznie sięgnęła po złoty puchar całego turnieju. Po dramatycznym i pełnym zwrotów akcji meczu, mielczanie musieli uznać wyższość rywali, przegrywając minimalnie 1:2.
Zasłużony brąz
Mimo zmęczenia i braku awansu do ścisłego finału, Oldboye Stali zmobilizowali się na ostatnie starcie. Determinacja przyniosła efekt – zespół zakończył zmagania na świetnym 3. miejscu, wracając do Mielca z zasłużonymi gratulacjami. Ten występ to kolejny dowód na to, że barwy Stali Mielec reprezentują ludzie, dla których sportowa pasja i walka do ostatniej piłki są wartościami nadrzędnymi.
Komentarze (0)