Podczas prestiżowych Mistrzostw Polski w Kulturystyce i Fitness w Kielcach, Dawid Błach zaprezentował formę, która pozwoliła mu dwukrotnie zająć 4. miejsce – zarówno w debiutach, jak i w ścisłym finale swojej kategorii. Choć dla wielu pozycja tuż za podium bywa powodem do niedosytu, dla mielczanina to potężny zastrzyk motywacji i potwierdzenie, że obrana droga jest słuszna.
Mundur i hantle
Sukces Dawida smakuje tym lepiej, że sportową pasję musi on godzić z odpowiedzialną i wymagającą służbą mundurową. Dyscyplina, której uczy praca w formacjach mundurowych, stała się jego największym sprzymierzeńcem na siłowni. To tam, pod okiem trenera Piotra Arabasza, wykuwała się sylwetka, która zachwyciła sędziów w Kielcach.
– Na scenie liczy się efekt, ale za nim stoją miesiące pracy i konsekwencji – podkreślają osoby z otoczenia zawodnika.
Wsparcie buduje mistrza
Droga na szczyt w sportach sylwetkowych to rzadko bieg samotny. Dawid może liczyć na silne zaplecze. Kluczowym partnerem zawodnika jest SFD Mielec, a w szczególności Natalia Kij, która od początku wierzyła w potencjał mielczanina, wspierając go w całym procesie przygotowawczym. Wspiera go także siłownia Extreme Fitness Mielec na czele z Mariuszem Kosiorem. Nieocenioną rolę odgrywają także bliscy i przyjaciele, tworzący „mentalny pancerz” zawodnika w chwilach największego zmęczenia.
Następny przystanek: Łódź
Mielczanin nie zamierza długo odpoczywać. Już 2 maja stanie przed kolejnym, jeszcze większym wyzwaniem. Tym razem wystartuje w międzynarodowych zawodach PCA Physical w Łodzi. Tam poprzeczka zostanie zawieszona jeszcze wyżej, ale patrząc na determinację Dawida, można być pewnym jednego: on dopiero się rozgrzewa. W sporcie mówi się, że prawdziwa droga mistrza zaczyna się tam, gdzie inni widzą tylko „czwarte miejsce”. Dla Dawida Błacha to miejsce to tylko przystanek w drodze po więcej
Komentarze (0)