Asystent trenera, Łukasz Buliński po meczu z Chrobrym Głogów
Szkoleniowiec rozpoczął od uznania dla rywali, ale jasno zaznaczył ambicje swojego zespołu:
„W pierwszej kolejności gratulacje dla zespołu gospodarzy. Dla nas na pewno po tej serii dobrych wyników, no na pewno to nie jest dla nas coś, co nas satysfakcjonuje, ponieważ mocno wierzyliśmy, że jesteśmy w stanie tutaj, z tego wymagającego terenu, wywieźć punkty”.
Największym problemem okazał się początek meczu, który – jak sam przyznał – był zdecydowanie poniżej oczekiwań:
„Pierwszy fragment dzisiejszego spotkania nie przebiegł po naszej myśli – to być może nawet zbyt małe słowa, ponieważ dość szybko Chrobry sięgnął po prowadzenie, następnie przez ten pierwszy okres przejął inicjatywę, a druga bramka sprawiła, że to był dla nas naprawdę bardzo trudny moment”.
Mimo niekorzystnego wyniku jego drużyna potrafiła jednak zareagować i wrócić do gry:
„Z całą pewnością ta bramka kontaktowa, jak i druga połowa – myślę, że w zdecydowanej większości – napawały optymizmem i pozwalały nam wierzyć w to, że będziemy w stanie te punkty dzisiaj wywieźć. Na pewno zespołowi należą się duże słowa uznania, ponieważ z tego rezultatu, z dwubramkowej przewagi dla zespołu gospodarzy, wróciliśmy i dążyliśmy do tego, by to spotkanie zmienić”.
Buliński zwrócił uwagę szczególnie na fragment drugiej połowy, w którym jego zespół przejął inicjatywę:
„Myślę, że początek – te kilkanaście, może nawet nieco więcej minut drugiej połowy – to był fragment, w którym to my byliśmy zespołem, który dążył do zdobycia drugiej bramki, który narzucał swoje warunki i który naprawdę był blisko tego, żeby doprowadzić do wyrównania”.
Ostatecznie jednak zabrakło skuteczności:
„Koniec końców nie osiągnęliśmy tego i szkoda, bo wierzyliśmy, że jesteśmy w stanie zapunktować. Natomiast końcowo wyjeżdżamy bez punktów, co na pewno jest dla nas rozczarowujące”.
Komentarze (0)