Skazany na piłkę ręczną
Ksawery Jeżowski jest uczniem pierwszej klasy technikum. Chodzi do Zespołu Szkół Technicznych nr 3 w Mielcu. Piłka ręczna była w jego domu od dawna. Szczypiorniaka uprawiał jego dziadek. Gra także jego brat, który jest zawodnikiem SPR Stali Mielec i Kadra Podkarpacia. To właśnie dzięki starszemu bratu zainteresował się tą dyscypliną sportu. Ksawery uprawia piłkę ręczną od siedmiu lat w klubie SPR Stal Mielec. Aktualnie gra w drużynie juniorów młodszych. Występuje na pozycji lewoskrzydłowego.
- Zaczęło się od tego, że chciałem spróbować czegoś nowego, a teraz to już sport, w który wkładam całe serce i dużo pracy. Sport jest dla mnie ucieczką od życia codziennego. Piłka ręczna jest sportem dynamicznym i kontaktowym. Lubię intensywność, odpowiedzialność i szybkie podejmowanie decyzji – mówi Ksawery.
Jego trenerem jest doświadczony Tomasz Sondej. Na treningi uczęszcza trzy razy w tygodniu, Zajęcia odbywają się na hali, gdzie kształtuje się głównie technikę. Treningi zabierają dużo czasu, ale Ksawery nauczył się dobrej organizacji.
- Sport uczy dyscypliny – dodaje młody handballista.
W ostatnim czasie Jeżowski został Wicemistrzem Podkarpacia. Turniej odbywał się w Kolbuszowej. Droga do finału dosyć długa, ale konkretna. Najpierw jego rozegrała finał powiatowy, następnie rejonowy. Potem odbyły się baraże i etap wojewódzki. W wielkim finale jego szkoła przegrała tylko z LO z Kolbuszowej. Z kolei pokonała szkoły z Dynowa i Brzozowa. Jego drużyna klubowa rywalizuje w Lidze Międzywojewódzkiej z drużynami z Podkarpacia i województwa świętokrzyskiego. W tamtym roku na Mistrzostwach Polski jego klub zajął dwunaste miejsce.
Młody chłopak, który wierzy w swój sukces
Rodzice zawsze wspierali Ksawerego. Nigdy nie naciskali, żeby uprawiał piłkę ręczną, ale też nie odciągali go od tego pomysłu.
- Jestem osobą spokojną, ale jak się na coś zdecyduję to robię to na 100%. Lubię mieć konkretny cel i do niego dążyć, nawet jeśli droga nie jest łatwa. Nie poddaję się szybko. Staram się być odpowiedzialnym w sporcie i poza nim. Wiem, że wszystko wymaga pracy oraz czasu i robię swoje krok po kroku. Nie szukam drogi na skróty. Ważne dla mnie są wartości, który wyniosłem z domu: szacunek, praca nad sobą i żeby nie odpuszczać. Robię to co lubię, a przy okazji mogę się rozwijać. Lubię momenty spokoju, gdy mogę skupić się na swoich celach. Pomaga mi to zachować równowagę. Motywuje mnie to, że widzę efekty swojej pracy. Daje mi to poczucie, że idę do przodu – mówi o sobie Ksawery Jeżowski.
Dużą rolę w życiu młodego skrzydłowego odegrał jego starszy brat. Był dla niego pewnego rodzaju wzorem
-Dużo się nauczyłem od brata. Brat miał na mnie duży wpływ. Widziałem jak trenuje i jak podchodzi do sportu. Był wzorem sportowym i mentalnym. Pokazał mi, że w piłce ręcznej chodzi nie tylko o talent, ale o cierpliwość i pracę. Wiedziałem, że jeśli chcę coś osiągnąć to muszę ciężko pracować. Dzięki temu szybciej dojrzałem sportowo. Jego doświadczanie mi pomaga. Chcę się cały czas rozwijać. Skupiam się na regularnej pracy. W marcu chcę jechać na Mistrzostwa Polski w Mielcu ze swoją drużyną klubową. Często podczas meczów i turniejów towarzyszy mi stres, ale przekuwam go w koncentrację. Jestem młodym chłopakiem, który wierzy w swój sukces – kończy młody piłkarz ręczny.
Komentarze (0)