Koniec pewnej ery. „Odchodzę z poczuciem niedosytu”
Krzysztof Kapinos oficjalnie potwierdził, że jego zaangażowanie w mieleckim klubie dobiegło końca. Jak sam zaznacza, decyzję tę podjął z pełnym przekonaniem, że będzie ona najlepszym rozwiązaniem zarówno dla przyszłości Stali Mielec, jak i dla niego osobiście. W swoim oświadczeniu działacz podkreśla, że Stal Mielec zawsze traktował jako kluczowe dziedzictwo całego regionu. Jego nadrzędnym celem, poza wynikami sportowymi, było stworzenie wokół klubu przestrzeni łączącej lokalną społeczność, wolnej od małostkowych sporów.
– Niestety nie zrealizowałem tej misji do końca i odchodzę z poczuciem ogromnego niedosytu. Pełną odpowiedzialność za ten stan rzeczy biorę na siebie – pisze wprost Kapinos.
Pomimo trudnego momentu i rozstania z klubem, w oświadczeniu nie zabrakło miejsca na podziękowania. Krzysztof Kapinos zwrócił się do wszystkich osób, które przez siedem lat wspierały klub finansowo i mentalnie.
Apel o rozejm i stop „mielecko-mieleckiej wojence”
Najważniejszym punktem oświadczenia jest zdecydowany apel do lokalnego środowiska o zaprzestanie wewnętrznych konfliktów. Działacz głośno mówi o „mielecko-mieleckiej wojence”, która toczy się wokół klubu i niszczy jego wizerunek.
– Uwierzcie mi, że ona nie służy dobru tego klubu. Stal Mielec to coś więcej niż Klub Piłkarski i trzeba jej okazywać więcej szacunku i wsparcia – apeluje ustępujący działacz.
Kapinos złożył również publiczną obietnicę, że w przyszłości nigdy nie uderzy w klub ani w osoby z nim związane, odcinając się od internetowego hejtu i opierania opinii na półprawdach czy insynuacjach.
Co dalej ze Stalą Mielec?
Odejście Krzysztofa Kapinosa to kolejny element głośnych zmian organizacyjnych w Mielcu w ostatnich tygodniach. Choć działacz przyznaje, że w świecie piłkarskim z klubu rzadko odchodzi się bez „podbitego oka”, to on sam kończy ten etap bogatszy o ogromne doświadczenie i z siłą do podejmowania kolejnych wyzwań. Swoje oświadczenie zwieńczył emocjonalnym zapewnieniem o miłości do barw klubowych: „Czy wygrywasz czy nie, ja i tak kocham Cię! W moim sercu jest Stal. I na dobre i na złe!”.
Komentarze (0)