Potok odpłynął rywalom
Liderem grupy B6 po rundzie jesiennej jest drużyna z Dobrynina. Potok nigdy w swojej historii nie grał na poziomie A-klasy. Na wiosnę stanie, więc przed historyczną szansą. Piłkarze drużyny z gminy Przecław jesienią zdobyli 31 punktów. W dwunastu meczach ponieśli tylko jedną porażką.Warto dodać, że ekipa z Dobrynina była najskuteczniejsza w ligowej stawce. W minionej rundzie piłkarze Potoku do bramek rywali trafili 46 razy, a najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny i całej ligi jest Mateusz Ochalik.
Spadkowicz i rezerwy na czele grupy pościgowej
Druga w tabeli jest Janovia Janowiec. Drużyna ta w minionym sezonie do ostatniej kolejki walczyła o utrzymanie się w A-klasie. Zespół z gminy Radomyśl Wielki zdobył jesienią 27 punktów. Złożyło się na to osiem zwycięstw, trzy remisy i jedna porażka. Jedyną ekipą, która znalazła receptę na zespół z Janowca była Jamnica Dulcza Wielka. Najlepszym strzelcem zespołu był Bartłomiej Pulak, który dziesięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców. Na wiosnę Janovia powalczy o wyprzedzenie Potoku. Musi jednak oglądać się za siebie.Trzecie miejsce zajmują rezerwy Atutu Podborze. Drużyna ta lepiej radziła sobie w meczach domowych, gdzie zdobyła piętnaście punktów. Ekipa ta może pochwalić się znakomitą serią sześciu zwycięstw z rzędu w drugiej części rundy. Atut II był jedynym zespołem, który w minionej rundzie pokonał lidera z Dobrynina.
Na czwartym miejscu zmagania po jesieni zakończył zespół Radomyślanki II Radomyśl Wielki. Drużyna ta miała najlepsza defensywę w lidze, która pozwoliła w całej rundzie na stratę ośmiu bramek.
Solidne wyniki i małe różnice
Na piątym miejscu po rundzie jesiennej jest zespół Apollo Dulczy Małej. Drużyna ta jako jedna z niewielu w lidze lepiej radziła sobie na wyjazdach, gdzie zdobyła trzynaście z dwudziestu dwóch punktów. Najlepszym strzelcem zespołu był Piotr Walas, który do bramek rywali trafił osiem razy. Apollo miało słabą końcówkę rundy, bo na koniec przyszły cztery porażki z rzędu.Dziewiętnaście punktów jesienią zdobył Sprint Żarówka. Ekipa z Żarówki była drużyną własnego boiska, bo trzynaście z tych punktów zdobyła przed własną publicznością. Na wyróżnienie zasługuje zdobywca piętnastu goli, Marcin Roczniak.
Siódmy w tabeli jest klub z Tuszymy. Podopieczni Marka Lewandowskiego solidarnie ogrywali drużyny z dołu tabeli i zazwyczaj przegrywali z zespołami z czołówki. Najskuteczniejszym zawodnikiem KS SMP był grający trener zespołu. Cztery z siedmiu goli zdobył w pierwszej połowie meczu z Madrasem Goleszów.
Punkt mniej od KS SMP Tuszymy zdobyli zawodnicy drugiego spadkowicza z A-klasy, Jamnicy Dulczy Wielkiej. Zespół ten największą niespodziankę zrobił w meczu siódmej kolejki, kiedy ograł na wyjeździe wicelidera z Janowca.
Tyle samo punktów co Jamnica zebrali jesienią piłkarze Orłów Ruda. W tabeli Podkarpackiego ZPN są oni przed zespołem z Dulczy Wielkiej, bo mają lepszy bilans bramkowy. W bezpośrednim meczu byli jednak gorsi. Najlepszym strzelcem zespołu był Mateusz Zboch, który do bramek rywali trafił dziewięciokrotnie. Sześć goli dorzucił Krystian Dolot.
Rezerwy Piasta, Wierzchowiny, Zgórsko i Goleszów zamykają tabelę
W tym sezonie występują trzy drużyny rezerw. Najgorsze z nich są te z Wadowic Górnych, które w minionej rundzie zebrały tylko dziesięć punktów. Największą niespodziankę Piast sprawił w meczu z rezerwami Atutu Podborze. Warto dodać, że wyszedł na to spotkanie w bardzo mocnym składzie z wieloma zawodnikami z pierwszej drużyny.Jedenasty jest zespół LKS-u Wierzchowiny. Ekipa z gminy Wadowice Górne potrafiła jesienią zaskoczyć kilku swoich rywali. Zremisowała m. in. z Jamnicą Dulcza Wielka.
Przedostatnia w ligowej stawce jest drużyna ze Zgórska. KS trzy punkty z siedmiu dopisał do tabeli za walkower z Atutem II Podborze. Ponadto zespół ten zremisował z rezerwami Piasta i pokonał ostatni w tabeli Madras Goleszów. KS Zgórsko straciło najwięcej goli w minionej rundzie, bo aż 55.
Tabelę zamyka Madras Goleszów. Ekipa ta jesienią zapunktowała tylko raz. Na własnym terenie zremisowała z Piastem Wadowice Górne.
Komentarze (0)