Jednocześnie trener dostrzegł wyraźną poprawę po przerwie.
„Jak pozytywów szukać, to ta druga połowa, bo na pewno mieliśmy sporą przewagę. Statystyki były wyrównane ze wskazaniem na nas nawet można powiedzieć, ale to nie ma znaczenia. Liczy się to co w bramce i szkoda, bo można było przynajmniej punkt przywieźć [...] Każdy punkt od początku to powtarzam z wyjazdu to jest zdobycz”.
Po minionej kolejce przewaga Stali Mielec do strefy spadkowej zmalała z sześciu do trzech punktów
Trener Ireneusz Mamrot jasno określił także priorytety zespołu na końcówkę rozgrywek.
„Najpierw jest zawsze zabezpiecz to, żebyś był bezpieczny, to jest najważniejsze. Teraz naszym celem wiadomo jest utrzymanie. Nie wolno o tym zapominać [...] Te zespoły z dołu lepiej punktują niż punktowały jesienią, więc musimy punktować tak, żeby najpierw sobie zabezpieczyć utrzymanie. Widać, że ta walka może być do ostatniej kolejki i na to trzeba być przygotowanym”.
Pozytywne informacje przed meczem ze Śląskiem
Jeśli chodzi o sytuację kadrową przed meczem ze Śląskiem, trener przekazał dobre informacje.
„Oprócz Dominika Szali, który ma kartki, to reszta jest do dyspozycji. Na ten moment wszystko idzie zgodnie z planem”.
Nie ma też obaw o sferę mentalną zespołu po ostatniej porażce.
„To, że jest słabsze 45 minut – okej, trzeba z tego zrobić analizę, porozmawiać, ale to nie jest taka sytuacja jak jesienią, gdzie mieliśmy fatalną passę”.
Przed starciem z Śląsk Wrocław Mamrot spodziewa się wymagającego rywala, ale nie zamierza rezygnować z ambicji.
„Gramy z zespołem, który bardzo dobrze punktuje na wiosnę. Na pewno oni są faworytem tego spotkania, bo grają o bezpośredni awans, ale my chcemy zdobyć trzy punkty, bo mamy swój cel i chcemy go bardzo zrealizować”.
Na koniec trener odniósł się jeszcze do warunków gry, chwaląc stan murawy
„W tej chwili to chyba najlepsza murawa na jakiej do tej pory graliśmy. Nikt złego słowa nie może powiedzieć ani z naszej drużyny, ani ta, która przyjedzie”.
Link do całego wywiadu trenera poniżej.
Komentarze (0)