"Dla nas najważniejsze było zwycięstwo"
Trener Mamrot na początku zaznaczył, że kluczowe dla jego zespołu jest, że przede wszystkim udało mu się przełamać wygrywając z Odrą Opole 0:2 tym samym kończąc druzgocącą serię 15 ligowych spotkań bez zwycięstwa z rzędu.
- "Dla nas najważniejsze było zwycięstwo, nie straciliśmy też bramki i to też powoduje większą pewność siebie w zespole. Cieszę się, że zakończyliśmy mecz z zerowym bilansem, jeśli chodzi o straty. Zespół w końcówce nie dał się zepchnąć do defensywy, potrafiliśmy zagrać wysoko. Zmusiliśmy też bramkarza do tego, że dwa-trzy razy przy naszym pressingu piłka poszła za linię boiska [...] Potrafiliśmy oddalić niebezpieczeństwo, ale też kilka bardzo fajnych akcji przeprowadziliśmy w tym meczu".
- stwierdził szkoleniowiec oraz dodał -
- "Każdy zespół potrzebuje trochę czasu — są w Ekstraklasie drużyny, które mają swoje problemy, czego nikt by nie przewidział patrząc na ich budżety. Jesienią mieliśmy sporo problemów kadrowych — poprzez zawieszenia za kartki na przykład — na to nikt nie patrzy. Teraz doszło kilku zawodników, jedni byli przygotowani lepiej, drudzy gorzej, trzeba było ich doprowadzić do lepszej dyspozycji. Zawsze powtarzam, że sparing nigdy nie pokaże tak naprawdę do końca, jaki jest zawodnik czy zespół, zawsze liga to pokazuje i w tej lidze to się wszystko dociera. Nie chciałbym się zachwycać jednym meczem, cieszy nas jednak to spotkanie, atakowaliśmy zarówno skrzydłami, ale, jak i środkiem co wyszło z pomeczowego raportu, a to jest ważne, żeby zespół nie był jedno wymiarowy".
"Przyjechał nieprzygotowany i trzeba było czasu"
Zadebiutował i zaliczył dobre zawody Chema Nunez, jak ten występ ocenił 55-latek?
- "Chema Nunez dobrze rozgrywał, ale też dużą pracę wykonał w defensywie, bo praktycznie zawsze był tam, gdzie sytuacja tego wymagała. To, co wiedzieliśmy o nim wcześniej, że te jego rozumienie gry jest na wysokim poziomie. Przyjechał nieprzygotowany i trzeba było czasu. Cieszymy się, że zagrał takie spotkanie, myślę, że trochę zaskoczyło to przeciwnika, nie spodziewali się, że będzie grał i ta nasza gra wyglądała bardziej kreatywnie w środku pola. Cała trójka w środku zagrała dobre zawody i Piotrek Wlazło i Jost Pisek, to cieszy".
Jak trener ocenia z kolei piątkowego rywala Stali Mielec oraz jaki to może być mecz?
- "Nie lubię rozmawiać przed meczem o przeciwniku ani po meczu co funkcjonowało, co nie funkcjonowało, to jest dorabianie teorii. GKS Tychy to zespół na pewno, w który widać, że sztab wymaga intensywności i pressingu. Stosują dużą różnorodność i musimy być przygotowani na wiele wariantów".
- uznał trener i dodał również -
- "Mamy swój plan, przeciwnik ma swój. Ja wierzę w to, że zagramy dobry mecz i założenia, które mamy przedmeczowe, które trenujemy w tygodniu, one będą realizowane, to jest najważniejsze. Wracając tylko na sekundę do meczu w Opolu, no to muszę powiedzieć, że poza tymi pierwszymi 15 minutami drugiej połowy, to ten cały mecz udało nam się grać tak jak zaplanowaliśmy i to jest bardzo ważne. Nie zawsze się tak da, więc dla mnie najważniejsze, żeby zespół potrafił realizować to, co trenujemy".
Link do całego wywiadu poniżej.
Komentarze (0)