Porażka Stali Mielec w Legnicy. Trener Mamrot: Nie zasłużyliśmy na porażkę
Już na początku wypowiedzi Mamrot odniósł się do swojego powrotu do Legnicy, gdzie był ciepło przyjęty: „Miło było na pewno spotkać tu wiele ludzi, bo widać, że te dobre sympatie zostały, zwłaszcza z tymi zawodnikami, z którymi pracowałem. Przed meczem i teraz dłużej porozmawialiśmy, więc fajnie ta współpraca wyglądała i fajnie było się spotkać na boisku”.
Mimo sentymentalnego powrotu, nastroje po meczu nie były już tak pozytywne. Trener Stali podkreślił, że jego drużyna nie zasłużyła na porażkę: „Niemiły jest dla nas wynik, na który na pewno nie zasłużyliśmy, bo uważam, że zwłaszcza w tej pierwszej połowie mieliśmy kilka takich bardzo fajnych, wysokich odbiorów, z tych przejść i sytuację, którą musimy strzelić”.
Ireneusz Mamrot zwrócił uwagę na niewykorzystaną okazję, która mogła zmienić losy spotkania: „Nie trafił w idealnej sytuacji Kristian Fucak i szkoda tego, bo otwierając wynik, te przestrzenie by się zrobiły większe”.
Szkoleniowiec podkreślił również, że rywale wykorzystali swoją szansę, a jego zespół nie: „Tak naprawdę to jedna jedyna sytuacja tutaj i padła bramka. Taki jest futbol. Musimy się w cudzysłowie otrzepać i myśleć już o następnym meczu”.
Mimo porażki trener widzi poprawę w grze drużyny względem poprzednich spotkań: „Zespół zagrał dobre spotkanie i na pewno dużo lepsze niż te dwa ostatnie przegrane. W piłce nie ma sprawiedliwości. Futbol wygrywa ten zespół, który strzelił bramkę i my tej bramki nie zdobyliśmy”.
Niepokój w sztabie szkoleniowym budzą również kwestie zdrowotne zawodników: „Mam nadzieję tylko, że ta kontuzja Kristian nie będzie poważna, bo straciliśmy Piska do końca sezonu, który dla nas jest bardzo ważną postacią i nie chciałbym, żeby teraz Kristian też nie był na te ostatnie trzy mecze”.
Porażka w Legnicy komplikuje sytuację Stali Mielec, jednak – jak podkreśla trener – kluczowe będą najbliższe mecze, które zdecydują o losach drużyny w lidze.
Komentarze (0)