"Kluczem była ta pierwsza połowa"
- "To, co dzisiaj tu było w pierwszej połowie, to miało swój początek w Opolu, dlatego że dzisiaj było widać, jaki bagaż zszedł wtedy z drużyny. Byliśmy dzisiaj bardzo skuteczni w pierwszej połowie, to co mieliśmy to strzeliliśmy, może była jeszcze jakaś sytuacja, ale byliśmy bardzo skuteczni [...] Kluczem była ta pierwsza połowa, gdzie poza kilkoma momentami takiej dezorganizacji, bo też było dwa, trzy razy bardzo groźnie w naszym polu karnym, ale dobrze dzisiaj obrońcy grali blisko napastników i blisko innych ofensywnych zawodników Tychów, bo te piłki zwłaszcza z lewej strony Sandowala były groźne, ale podsumowując cieszymy się, jest to bardzo ważne zwycięstwo [...] Cały tydzień nie mówiłem o tym drużynie, jaki to jest mecz, nie chciałem jakiegoś balansu dodatkowego. Są to świadomi, inteligentni piłkarze i sami wiedzieli, jakie to jest spotkanie, więc cieszymy się, że wygraliśmy".
- powiedział trener Ireneusz Mamrot na temat zwycięstwa z GKS-em.
Jedną z ważniejszych zmian w ostatnim czasie w Stali była ta o wprowadzeniu do pierwszego składu Chemy Nuneza. Z Hiszpanem w pierwszej 11-nastce Mielczanie wygrali swoje dwa ostatnie mecze, a sam zawodnik pokazywał się w nich ze świetnej strony.
- "Piotrek Wlazło dostał duże wsparcie w ofensywie, "Cyki" jest bardziej zadaniowcem, więcej w defensywie pracował, aczkolwiek w sparingach to lepiej u niego wyglądało, jeśli chodzi o grę ofensywną, ale teraz wiemy, że Chema na pewno tę rzecz dodatkową dokłada. To jest dla nas bardzo ważne, że popracował z nami trochę dłużej, bo przyjechał nieprzygotowany. Ostatni mecz miał - nie wiem, czy dobrze pamiętam - 8 listopada. Przyjechał do nas w połowie lutego, więc był nieprzygotowany, szybko to nadrobił i z tego się cieszymy. Dlatego dzisiaj też ściągnąłem go trochę wcześniej, bo wiem jak jest z zawodnikami nieprzygotowanymi. Aczkolwiek to jest piłkarz, który ma bardzo wysokie rozumienie gry i wie, kiedy biegać, a kiedy nie biegać. Dołożył to coś, dzięki czemu będziemy trudniejsi dla przeciwników".
"Trzeba być cały czas skoncentrowanym"
W minionym roku Stal Mielec również zwyciężyła z GKS-em Tychy oraz Odrą Opole, aby później wpaść w dołek i mieć niesamowite problemy, żeby z niego wyjść. Jaki plan ma teraz trener na uniknięcie "powtórki z rozrywki"?
- "Nie chcę tutaj broń Boże oceniać kogokolwiek, to tylko moja opinia, że ten mecz z Odrą wygrany tutaj 2:1 to był w dość szczęśliwych okolicznościach, bo Odra miała ten mecz pod kontrolą i grała w przewadze. Zeszłotygodniowe zwycięstwo takie nie było. Co teraz zrobić? Oczywiście trzeba być cały czas skoncentrowanym, ale też jestem przekonany, że dzisiaj ta kadra jest szersza. Były kartki, były kontuzje. Czegoś takiego nie widziałem, żeby siedem spotkań grać w dziesiątkę, jakiś rekord chyba ustanowiliśmy. Wierzę, że do tego już teraz nie dopuścimy i stąd staramy się reagować zmianami jak są kartki, ale przede wszystkim rywalizacja ma temu pomóc, żeby dalej punktować".
Z Tychami żółtą kartkę dostał Jost Pisek, która wyklucza go z następnego spotkania z Ruchem Chorzów. Trener Mamrot zapowiedział odwołanie, lecz także odniósł się do tego, kto może go zastąpić za tydzień - czy będzie to Adrian Bukowski, który z GKS-em pojawił się na boisku z ławki?
- "Pamiętajmy, że mamy jeszcze Maćka Domańskiego, który akurat może zagrał kilka minut w Opolu, ale byłem bardzo zadowolony, bo wszedł i dał przykład, to jest zawodnik, który ma jakieś CV i ileś meczów rozegranych, w tej końcówce bardzo nam pomógł i dzisiaj by wszedł na boisko na pewno, gdyby nie choroba. Nie chce jednak dzisiaj powiedzieć kto zagra, czy będzie to Maciek, czy Adrian, mamy jeszcze cały tydzień na namysł".
Link do całej konferencji poniżej.
Komentarze (0)