- Wiadomo, że lepiej byłoby wygrać za trzy punkty, bo byłybyśmy mniej zmęczone i mniej bolałyby nas nogi. Jesteśmy po ciężkim maratonie meczowym, a czeka nas teraz wyjazd do Polic, wiec jesteśmy w ciągu meczowym. Cieszę się, że mecz jest wygrany, bo dopisujemy dwa punkty do tabeli – podsumowała Gabriela Ponikowska, siatkarka zespołu z Mielca.
- W każdym meczu wychodzimy grać o swoje, aczkolwiek lekka kalkulacja i analiza tabeli jest rzeczą naturalną, bo dodaje to motywacji. Zazwyczaj wychodzi się na parkiet, żeby zgarnąć trzy punkty, żeby potem nie było liczenia zwycięstw, setów itd. Jest to gdzieś w głowie, natomiast jak wychodzi się na parkiet to zawsze po to, żeby wygrać. Jest niedosyt, że nie udało się wygrać za trzy punkty - dodała środkowa mielczanek.
Komentarze (0)