reklama

Fryderyk Gerbowski: Mam rolę rezerwowego, trochę jokera

Opublikowano:
Autor:

Fryderyk Gerbowski: Mam rolę rezerwowego, trochę jokera - Zdjęcie główne
Autor: FKS Stal Mielec S.A

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportFKS Stal Mielec wygrał w ramach Derbów Podkarpacia ze Stalą Rzeszów 3:1. Po spotkaniu pomocnik mielczan, Fryderyk Gerbowski odpowiedział na pytania dziennikarzy.
reklama

"Wygraliśmy 3:1, nic więcej nie trzeba mówić"

Po derbowym zwycięstwie Fryderyk Gerbowski nie miał wątpliwości, jak należy podsumować to spotkanie, podkreślając w bardzo zdecydowany sposób, że w takich meczach nie ma sensu rozkładać wszystkiego na czynniki pierwsze, ponieważ najważniejszy jest końcowy rezultat, mówiąc: „Wygrana 3:1, nic więcej nie trzeba mówić, to jest najważniejsze”, czym jasno dał do zrozumienia, że przy takiej randze rywalizacji liczą się przede wszystkim punkty i satysfakcja kibiców.

Pomocnik zwrócił również uwagę na przebieg spotkania oraz okoliczności, które sprawiają, że to zwycięstwo smakuje jeszcze lepiej, zaznaczając: „Kończyliśmy mecz w 10 grając od początku drugiej połowy jednego mniej, więc wszyscy ciężko pracowaliśmy na to zwycięstwo”, podkreślając tym samym ogromne zaangażowanie drużyny oraz fakt, że wynik nie był dziełem przypadku, lecz konsekwencją wysiłku całego zespołu.

reklama

Odnosząc się do wyraźnej przemiany drużyny w rundzie wiosennej, Gerbowski szerzej opisał źródło tej poprawy, tłumacząc, że kluczowa okazała się zmiana podejścia mentalnego, co ujął w słowach: „Myślę, że różnica jest w kwestii mentalnej, bo wszyscy zaczęliśmy grać to, co potrafimy na swoim normalnym poziomie, a wcześniej prezentowaliśmy się poniżej oczekiwań”, sugerując jednocześnie, że potencjał w zespole był od dawna, ale dopiero teraz został odpowiednio wykorzystany.

Mówiąc o swojej obecnej roli w drużynie, nie ukrywał, że sytuacja nie jest dla niego w pełni satysfakcjonująca, jednak stara się maksymalnie wykorzystywać każdą szansę, co dokładnie wyraził słowami: „Mam taką rolę rezerwowego, trochę jokera, ale za każdym razem staram się robić to, czego wymaga ode mnie trener i pomagać zespołowi swoimi akcjami, choć oczywiście chciałbym grać od pierwszej minuty i walczę o pierwszy skład”

reklama

Fryderyk Gerbowski o: tacie drużyny, transferach ale i lekcjach wyciągniętych z własnych błędów

Zapytany o wpływ nowych zawodników na funkcjonowanie zespołu, unikał wskazywania konkretnych nazwisk, wybierając bardziej zespołową perspektywę, co podkreślił wypowiedzią: „Nie chciałbym wyróżniać pojedynczych zawodników, bo każdy, kto przyszedł, dodał coś od siebie, nie tylko na boisku, ale też mentalnie, co ma duże znaczenie dla funkcjonowania drużyny”, zaznaczając tym samym, że siła drużyny wynika z kolektywu, a nie jednostek.

W kontekście liderów w szatni wskazał na rolę bardziej doświadczonych zawodników, ale jednocześnie zaakcentował zmianę podejścia całego zespołu, mówiąc: „Myślę, że takim ‘tatą’ drużyny jest Piotrek Wlazło, ale jednocześnie każdy z nas wziął się za siebie i przestaliśmy patrzeć na innych, tylko skupiamy się na własnej pracy”, co pokazuje większą odpowiedzialność indywidualną i dojrzalsze podejście do obowiązków.

reklama

Gerbowski odniósł się także do trudnej rundy jesiennej, wskazując, że mimo słabszych wyników nie była ona stracona, lecz stała się ważną lekcją, co podsumował słowami: „Jesień dała nam bardzo dużo doświadczenia i nauczyliśmy się na własnych błędach, dzięki czemu na wiosnę wyglądamy zdecydowanie lepiej jako drużyna”, podkreślając, że obecna forma jest efektem wcześniejszych trudnych doświadczeń.

Mimo zwycięstwa w prestiżowym meczu, zawodnik zachowuje pełną koncentrację na głównym celu zespołu, jakim jest utrzymanie w lidze, co wyraźnie zaakcentował, mówiąc: „Nie utrzymaliśmy się jeszcze w lidze, dlatego dalej gramy o utrzymanie, chcemy regularnie punktować i jak najszybciej zapewnić sobie spokój”, dając do zrozumienia, że drużyna nie zamierza popadać w samozadowolenie.

reklama

Na zakończenie odniósł się do atmosfery derbowego spotkania i roli kibiców, podkreślając wyjątkowość tego wydarzenia oraz jego oprawę, mówiąc: „To było prawdziwe święto piłkarskie, kibice z obu stron dali z siebie bardzo dużo, a takie mecze pokazują, że piłka nożna jest dla kibiców i to dla nich chcemy grać jak najlepiej”, co stanowiło dobre podsumowanie emocji towarzyszących temu spotkaniu.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo