Stal Mielec planuje wzmocnić linię ataku. Na starcie ligowych rozgrywek zespół trenera Damiana Skiby wciąż boryka się z brakiem konkurencji na pozycji wysuniętego napastnika. Jedyne pole manewru daje szkoleniowcowi Kamil Odolak, autor dwóch trafień w zwycięskim pojedynku przeciwko Unii Skierniewice. Działacze z Mielca dążą jednak do powiększenia wyboru w przednich formacjach, dlatego ich głównym celem transferowym został Sebastian Musiolik, który ma na swoim koncie bogatą przeszłość w Ekstraklasie.
- Stal Mielec w tym tygodniu osiągnęła wstępne porozumienie z Sebastianem Musiolikiem - poinformował Michał Szewczyk.
Rozmowy trwają, ale umowy jeszcze nie ma
Choć negocjacje mocno posunęły się naprzód, Sebastian Musiolik nie jest jeszcze oficjalnie graczem Stali Mielec. Piłkarz wciąż nie złożył podpisu pod kontraktem i rozważa różne scenariusze. Z ustaleń Michała Szewczyka wynika, że 30-latek może wybrać inny kierunek, jeśli otrzyma atrakcyjniejszą ofertę finansową lub ciekawszą pod kątem sportowym. Z kolei działacze z Mielca stoją przed decyzją, ile czasu mogą dać zawodnikowi na podjęcie ostatecznej decyzji.
Bogate doświadczenie na polskich boiskach
Ostatnim przystankiem w karierze napastnika była grecka Kifisia, gdzie w 13 meczach strzelił dwa gole. Po rozstaniu z tym klubem ma kartę na ręku i szuka nowego pracodawcy. Większość swojej dotychczasowej przygody z piłką spędził jednak w kraju, reprezentując barwy Piasta Gliwice, Rakowa Częstochowa, Górnika Zabrze oraz Śląska Wrocław. Jego bilans w Ekstraklasie to 143 pojedynki, 16 bramek i 8 asyst. Najlepszy czas przeżywał w Częstochowie, świętując z Rakowem tytuł mistrzowski oraz dwa triumfy w Pucharze Polski.
Druga próba ściągnięcia napastnika
To nie pierwszy raz, kiedy Stal próbuje zakontraktować tego zawodnika. Temat jego przenosin na Podkarpacie pojawił się już w 2022 roku, lecz wtedy Musiolik zdecydował się na kontynuowanie kariery pod Jasną Górą. Obecnie realizacja tego transferu jest znacznie bliżej. Mielecki klub potrzebuje wzmocnień w ofensywie, a doświadczony napastnik idealnie pasuje jako zawodnik, który mógłby wzmocnić siłę ognia w zespole.
Komentarze (0)