Mielczanie wykorzystali przerwę na reprezentację na intensywną pracę treningową. Ważnym elementem przygotowań był trzydniowy obóz w Sanoku, podczas którego drużyna mogła skupić się zarówno na taktyce, jak i przygotowaniu fizycznym, ale przede wszystkim mogła się lepiej zintegrować.
– Był to dla nas bardzo ważny czas, gdzie skoncentrowaliśmy się nad elementami, które nie funkcjonowały w tych ostatnich meczach tak, jak oczekiwaliśmy – podkreślił trener Damian Skiba.
Szkoleniowiec zaznaczył również, że wspólna praca poza Mielcem miała znaczenie dla atmosfery w drużynie. Zespół chce teraz przełożyć efekty treningów na ligowe spotkanie.
– Spędziliśmy więcej czasu ze sobą. Myślę, że to też dobrze wpłynęło na zespół i pozwoliło nam odbudować energię, jeszcze mocniej się zintegrować i teraz chcemy przełożyć to na boisko – powiedział szkoleniowiec.
Powroty po kontuzjach, ale nie wszyscy są gotowi
Sytuacja kadrowa Stali jest lepsza niż przed przerwą reprezentacyjną. Do treningów z większym obciążeniem wrócili m.in. Piotr Wlazło, Bartosz Kwiecień, Israel Puerto, Sebastian Musiolik i Bartłomiej Kukułowicz. Nie wszyscy są jednak gotowi do gry od pierwszej minuty.
– Na pewno się cieszymy, że kolejni zawodnicy wracają do nas po kontuzjach, bo ich doświadczenie i przede wszystkim taka jakość są dla nas bardzo ważne – zaznaczył Skiba.
Ostateczne decyzje mają zapaść po konsultacjach ze sztabem medycznym. Pewne jest natomiast, że Stal będzie musiała radzić sobie bez kontuzjowanego Kamila Odolaka. Drobny uraz wyklucza również Kacpra Sommerfelda z najbliższego spotkania.
Trener odniósł się także do rywalizacji o miejsce w bramce. Jak zaznaczył, żaden z golkiperów nie ma zagwarantowanej pozycji.
– Na ten moment mamy dwóch bramkarzy, którym ufamy, rywalizują. [...] Sprawa jest otwarta i zawsze w sztabie, biorąc pod uwagę tę aktualną formę, będziemy decydować, kto będzie bronił – wyjaśnił.
Problemy organizacyjne nie odwracają uwagi od boiska
Podczas konferencji nie zabrakło pytań o sytuację w klubie. Skiba przyznał, że informacje dotyczące Stali docierają również do drużyny, ale piłkarze i sztab chcą koncentrować się na zadaniach, na które mają bezpośredni wpływ.
– Na sprawy klubu nie mamy wpływu. Na pewno niektóre rzeczy, nie można powiedzieć, że nas to nie interesuje. [...] Dlatego naszą rolą jest robić rzeczy, na które mamy wpływ, jak praca na treningach, praca na odprawach czy na meczach i realizowanie swoich założeń – podkreślił szkoleniowiec.
Stal chce zatrzymać rozpędzoną Wartę
Jednym z najważniejszych zadań mielczan pozostaje poprawa gry obronnej. Stal straciła dotychczas najwięcej bramek w lidze, a trener nie ukrywa, że właśnie ten element wymagał szczególnej uwagi podczas przerwy reprezentacyjnej.
– Przede wszystkim popełnialiśmy błędy indywidualne. Na pewno pracowaliśmy nad organizacją gry w defensywie i to nie podlega dyskusji, bo tych bramek jest zdecydowanie za dużo – przyznał Damian Skiba.
W niedzielę na drodze Stali stanie Warta Poznań, która prezentuje dobrą formę i przyjedzie do Mielca, by powalczyć o czwarte zwycięstwo z rzędu. Gospodarze chcą jednak przede wszystkim wykorzystać efekty własnej pracy.
– Warta to w tej lidze bardzo dobry, poukładany zespół, bardzo intensywny, ale chcemy się skupić na sobie, bo wiemy, jaka jest nasza wartość, wiemy, jaki mamy plan. [...] Chcemy to udowodnić i zrobić wszystko, żeby te trzy punkty zostały w Mielcu – zakończył trener Stali.
Link do całego wystąpienia trenera [TUTAJ].
Komentarze (0)