Anton Chichkan może wzmocnić Stal Mielec, w której pojawił się na wtorkowym treningu, jednak jego angaż zależy od dopełnienia formalności związanych z pozwoleniem na pracę. 31-letni białoruski bramkarz, który od lipca pozostaje bez klubu po rozstaniu z Wisłą Kraków, jest rozważany jako awaryjne zastąpienie kontuzjowanego Macieja Gostomskiego. Informację tę podał dobrze zorientowany dziennikarz "Nowin" oraz "Wrzutki", Michał Szewczyk.
Kontuzja Gostomskiego wymusza transfer medyczny
Poszukiwania nowego golkipera przez Stal Mielec to skutek poważnego urazu kolana Macieja Gostomskiego. Doświadczony zawodnik nie pojawi się na boisku co najmniej do końca rundy jesiennej. Choć w ostatnim, wygranym 1:0 meczu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, udanie zastąpił go młody Piotr Chrapusta zachowując czyste konto, trener Damian Skiba jasno zadeklarował potrzebę natychmiastowego wzmocnienia tej pozycji. Klub zdecydował się więc na uruchomienie procedury tzw. transferu medycznego.
Przeszłość w Wiśle Kraków
Anton Chichkan trafił do Polski w lutym 2024 roku, zasilając Wisłę Kraków. Wcześniej reprezentował barwy takich klubów jak BATE Borysów, FK Ufa, Dinamo Tbilisi czy Dinamo Batumi. W krakowskim zespole rozegrał łącznie 20 spotkań, a jego największym sukcesem było zdobycie Pucharu Polski w maju 2024 roku, kiedy to rozegrał pełne 120 minut w zwycięskim finale przeciwko Pogoni Szczecin (2:1). W minionym sezonie stracił jednak miejsce w składzie, notując tylko jeden występ w pierwszej lidze i grając głównie w trzecioligowych rezerwach.
Przeszkody formalne zablokują transfer?
Informację o obecności Białorusina na treningu Stali przekazał Michał Szewczyk. Zwrócił on uwagę, że interesy zawodnika reprezentuje Roman Skorupa z RSport Agency. To agent doskonale znany w Mielcu, który odpowiadał w przeszłości za hitowe transfery Stali, takie jak sprowadzenie Saida Hamulicia czy Ilji Szkurina, a tylko w sezonie 2023/2024 pośredniczył przy ośmiu transakcjach klubu. Choć dobre relacje menedżera z władzami Stali mogą pomóc w negocjacjach, ostateczna decyzja i tak zależy od powodzenia procedur urzędowych związanych z zatrudnieniem obywatela Białorusi.
Komentarze (0)