reklama

Złotniki walczą o bezpieczeństwo: „Boimy się o życie nasze, dzieci i wnuków”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Złotniki walczą o bezpieczeństwo: „Boimy się o życie nasze, dzieci i wnuków” - Zdjęcie główne
Autor: Korso/UG Mielec | Opis: Część mieszkańców zwraca uwagę na problem.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościDroga powiatowa, przebiegająca przez Złotniki jest kręta i ruchliwa. Mieszkańcy wystosowali petycję, aby poprawić jej bezpieczeństwo.
reklama

Przez Złotniki przebiega droga powiatowa nr 1143R. Dla wielu mieszkańców nie jest to jedynie lokalna trasa, ale miejsce, które od lat budzi obawy o bezpieczeństwo. Problem narasta szczególnie po zwiększeniu natężenia ruchu, do którego - jak wskazują mieszkańcy - doszło po otwarciu mostu w Rzędzianowicach. Złotniki stały się w praktyce jedną z dróg dojazdowych do Mielca, a przez miejscowość przejeżdża coraz więcej samochodów, w tym także ciężarowych.

Tutaj w większości jest ograniczenie do 40 km/h, gdyby kierowcy jechali około 50 byłoby ok, ale tam jeździ się znacznie szybciej. Mamy wzdłuż tej drogi chodniki, a przy takich prędkościach aut, pieszy nie wie, co go czeka. W tym rejonie jest też szkoła. Zdaję sobie sprawę, że kierowcy nie przestrzegają przepisów nie tylko w Złotnikach, ale trudno mi siedzieć z założonymi rękami, gdy mieszkańcy się upominają i mają rację. Nie tak dawno mieszkanka tych rejonów skręcała do swojej posesji, a za nią kierowca jechał tak szybko, że nie wyhamował i zahaczył tył jej samochodu

reklama

- mówi Korso sołtys Złotnik Zbigniew Babula.

Pierwszy udokumentowany krok w tej sprawie mieszkańcy podjęli już 25 września 2020 roku. Wtedy Stowarzyszenie Rozwoju Regionalnego w Złotnikach skierowało pismo do ówczesnego starosty powiatu mieleckiego, sygnalizując problem bezpieczeństwa w ruchu drogowym na drodze powiatowej nr 1143R i prosząc o podjęcie działań zaradczych. 

Jak podkreślają mieszkańcy, przez kolejne lata nie doczekali się rozwiązań, które poprawiłyby sytuację mimo interwencji w różnych organach. Pisma trafiały do m.in. Marszałka Województwa Podkarpackiego, Podkarpackiego WITD, Powiatowego Zarządu Dróg, Rady Powiatu, Wójta i Rady Gminy Mielec.

Jednym z rozwiązań, o które zabiegali mieszkańcy, był odcinkowy pomiar prędkości. W listopadzie 2023 roku Główny Inspektorat Transportu Drogowego odmówił jednak jego instalacji, wskazując na brak środków. Podobna odpowiedź miała paść również w 2024 roku. Mieszkańcy starali się także o ustawienie na ul. Traugutta, przy stacji VGAZ, znaku ograniczającego masę pojazdów do 15 ton. Miało to zapobiec blokowaniu skrzyżowania przez ciężarówki.

reklama

25 marca 2026 roku do Starostwa Powiatowego w Mielcu wpłynęła petycja podpisana przez 187 mieszkańców Złotnik. Jak czytamy w dokumencie:

„Rada Sołecka miejscowości Złotniki, zwraca się z uprzejmą, lecz stanowczą prośbą o podjęcie pilnych działań mających na celu poprawę bezpieczeństwa na odcinku drogi powiatowej nr 1143R przebiegającej przez naszą miejscowość”.

W petycji skierowanej bezpośrednio do Rady Powiatu Mieleckiego mieszkańcy chcą przeprowadzenia analizy bezpieczeństwa ruchu drogowego przez Komisję Bezpieczeństwa oraz wdrożenia konkretnych środków. Wśród proponowanych rozwiązań znalazły się: instalacja odcinkowego pomiaru prędkości, montaż progów zwalniających lub innych fizycznych elementów ograniczających prędkość, instalacja radarowego wyświetlacza prędkości oraz zwiększenie kontroli prędkości przez policję.

reklama

Jednocześnie sołtys Złotnik zaznacza, że mieszkańcy nie chcą narzucać powiatowi czy GITD konkretnych decyzji. Oczekują jednak, że odpowiedzialne instytucje podejmą działania, które poprawią bezpieczeństwo.

My nie dyktujemy, nie mamy też rozeznania, jakie środki mogą tu zostać zastosowane. Niemniej prosimy, by zrobić coś, aby ilość wypadków była mniejsza

- mówi Zbigniew Babula.

Do petycji dołączono liczne zdjęcia z wypadków, do których dochodziło na wskazanym odcinku. O wielu z tych zdarzeń mogli Państwo przeczytać u nas. Mieszkańcy podkreślają, że dokumentacja ma pokazać skalę problemu i uzasadnić potrzebę działania.

Temat został poruszony także podczas kwietniowej sesji Rady Powiatu. Członek zarządu powiatu Zbigniew Działowski zwrócił uwagę, że postulat dotyczący drogi zgłasza jedynie część mieszkańców.

reklama

To jest tak, jak z każdą sprawą. Jedni ludzie przestrzegają przepisów i chcą by było bezpiecznie, inni na to nie zważają. Wypadków na tej drodze jest niesamowita ilość. Jest wiele zdarzeń zgłoszonych na policję i udokumentowanych przez prasę, ale jest wiele więcej takich, których nikt nie zgłaszał - tych jest co najmniej dwa razy tyle. Ta droga jest jaka jest, my już jej nie zmienimy. Tych zakrętów jest bardzo wiele, a mieszkańcy chcą tu mieszkać w spokoju. 

- komentuje sołtys. 

Dla części mieszkańców problem nie jest abstrakcyjny. To zdarzenia, które dzieją się bezpośrednio przy ich domach.

"Ja mieszkam w domu, któremu rozpędzone auto zniszczyło całe ogrodzenie. Na szczęście ludzie, którzy jechali w tym samochodzie, nie ucierpieli, ale wyglądało to poważnie. (...) Jako mieszkańcy boimy się o życie nasze, naszych dzieci i wnuków." 

- mówi pani Leś, członkini Rady Sołectwa, i dodaje: 

"Nie będziemy organizować żadnych akcji: będziemy pukać do wszystkich możliwych drzwi, aby problem został rozwiązany. Jak to mówią: kołaczcie, a otworzą wam"

Mieszkańcy Złotnik podkreślają, że ich działania nie są jednorazowym protestem, lecz konsekwencją kilkuletnich starań. Od pierwszego pisma z 2020 roku, przez kolejne wnioski i odpowiedzi instytucji, aż po petycje z 2026 roku, ich główny postulat pozostaje taki sam: poprawić bezpieczeństwo na drodze powiatowej nr 1143R, zanim dojdzie do kolejnych groźnych zdarzeń.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo