1. Narty w Ustrzykach Dolnych i Wańkowej
Narciarze od lat kierują się do Ustrzyk Dolnych, które nie bez powodu nazywane są zimową stolicą Bieszczadów. Stoki na Gromadzyniu i Laworcie mają homologację FIS, są regularnie naśnieżane i przygotowywane, a wieczorami oświetlone. To miejsca, w których można pojeździć zarówno kilka godzin, jak i cały dzień, bez konieczności planowania wszystkiego z dużym wyprzedzeniem.
Rodziny często wybierają Wańkową, gdzie działa Centrum Turystyki Aktywnej i Sportu BIESZCZAD.ski. Najdłuższa kolej linowa w regionie i szeroka trasa sprawiają, że jazda jest bardziej przewidywalna, co doceniają osoby uczące się i jeżdżące rekreacyjnie. Alternatywą są mniejsze ośrodki, jak Puławy z KiczeraSki, chętnie wybierane przez mieszkańców okolicy.
2. Skitury i biegi wśród pustych lasów
Nie każdy szuka wyciągów. Zimą Podkarpacie przyciąga także tych, którzy wolą narty biegowe albo skitury. Bieszczady, Beskid Niski, Pogórze Karpackie czy Roztocze oferują długie odcinki tras, które prowadzą przez lasy i otwarte przestrzenie.
Popularne są m.in. okolice Połoniny Wetlińskiej, Stuposian czy Lutowisk. To właśnie tam odbywają się wydarzenia sportowe, takie jak biegi „Tropem Wilka” czy „Tropem Żubra”, a także wyścigi psich zaprzęgów „W Krainie Wilka”. Nie są to imprezy masowe – raczej spotkania ludzi, którzy cenią ruch i zimę bez pośpiechu.
3. Solina także poza sezonem letnim
Choć Solina najczęściej kojarzy się z wakacjami, zimą również potrafi przyciągnąć. Kolej Gondolowa Solina działa przez cały rok i jest obecnie najnowocześniejszym rozwiązaniem tego typu w kraju. Przejazd gondolą nad Jeziorem Solińskim i zaporą pozwala spojrzeć na ten dobrze znany krajobraz w zupełnie innej odsłonie.
Na górze, na Górze Jawor, działa Park Tajemnicza Solina – propozycja szczególnie dla rodzin z dziećmi. To miejsce, które nie wymaga ani specjalnego przygotowania, ani sportowych ambicji.
4. Lodospady i miejsca dla szukających wrażeń
Zima na Podkarpaciu potrafi być surowa. W Rudawce Rymanowskiej przy sprzyjających warunkach tworzą się lodospady, które przyciągają fotografów z całej Polski. Zamarznięte strumienie i ogromne sople robią wrażenie nawet na osobach, które zimowe krajobrazy widziały już nie raz.
Bardziej aktywni mogą zajrzeć do Bezmiechowej, znanej jako Góra Szybowników, gdzie możliwe są zimowe aktywności o bardziej ekstremalnym charakterze, w tym snowgliding. Z kolei miłośnicy łyżew korzystają z Areny w Sanoku lub z nowoczesnego lodowiska w Dębicy.
5. Tam, gdzie zaczęła się historia narciarstwa
Mało kto zdaje sobie sprawę, że początki polskiego narciarstwa związane są z Podkarpaciem. W Cieklinie w 1888 roku Stanisław Barabasz skonstruował pierwszą parę polskich nart. Dziś jego dorobek prezentowany jest w Muzeum Narciarstwa im. Stanisława Barabasza, gdzie zgromadzono setki eksponatów związanych z historią sportów zimowych.
Niedaleko znajduje się Karpacka Troja – skansen archeologiczny, który zimą nabiera szczególnego charakteru. To dobre uzupełnienie wizyty dla tych, którzy chcą połączyć zimowy wyjazd z odkrywaniem historii regionu.
Komentarze (0)