24 października w Mielcu odbyło się Walne Zebranie Delegatów NSZZ „Solidarność” PZL Mielec. Podczas spotkania przeprowadzono wybory uzupełniające do Komisji Międzyzakładowej i Komisji Rewizyjnej. Najważniejszym punktem obrad było jednak przyjęcie apelu dotyczącego ochrony miejsc pracy oraz utrzymania strategicznych zdolności przemysłu lotniczo-obronnego. Jest to w ostatnich miesiącach główny obiekt działań i zainteresowania związków ze względu na stojącą pod znakiem zapytania sytuację zakładów produkcyjnych m.in. w Mielcu.
Związkowcy podkreślają, że choć Lockheed Martin inwestuje w mielecki zakład i tworzy nowe miejsca pracy, m.in. przy produkcji wiązek do myśliwców F-35, nie rozwiązuje to problemu braku zamówień na śmigłowce Black Hawk. W ich ocenie istnieje realne ryzyko zatrzymania produkcji, co może oznaczać odejścia pracowników lub konieczność ich przekwalifikowania.
Nie możemy dopuścić do utraty zdolności produkcyjnych i tak cennych fachowców. PZL Mielec jest gotowy, ma potencjał i umiejętności, by dostarczać najwyższej jakości sprzęt dla naszej armii
- podkreślają przedstawiciele „Solidarności”.
Związkowcy zaznaczają, że utrzymanie produkcji gotowych śmigłowców ma kluczowe znaczenie dla przyszłości zakładu, zatrudnionych w nim specjalistów oraz zachowania kompetencji rozwijanych przez lata.
Chcemy produkować śmigłowce dla Wojska Polskiego tu, w Mielcu!
- apelują. W liście, który powstał, zwracają uwagę m.in. na fakt, że Polska w razie realnego zagrożenia konfliktem zbrojnym musi dysponować nie tyko gotowym sprzętem, ale także zapleczem do jego wytwarzania, konserwacji i naprawy. Chodzi tutaj o linie prodkcyjne, sztab wykwalifikowanych ludzi oraz wiedzę i patenty. Tworzenie czegoś takiego od zera w czasie wojny wydaje się niedorzecnzością.
Dokument skierowano do najważniejszych osób w państwie oraz parlamentarzystów z regionu, którzy mają wpływ na decyzje dotyczące obronności i zamówień dla polskiej armii.
Komentarze (0)