Mielec radził sobie z upałami na kilka sposobów. Władze miejskie udostępniły mieszkańcom kurtyny wodne, które były oblegane głównie przez najmłodszych. Mielczanie spędzali także masowo czas nad wodą – korzystając z dobrodziejstw akwenów zarówno blisko, jak i trochę dalej od Mielca. W sklepach RTV/AGD wiatraki i inny sprzęt chłodzący rozchodził się jak ciepłe bułeczki, a przy większych mieleckich sklepach częściej niż zwykle widzieliśmy samochody dostawcze, całymi paletami dowożące różne rodzaje wody, która szybko znikała ze sklepowych półek. W miejscach publicznych można było nawet zobaczyć panie, które - jak w dawnych czasach - używały wachlarzy.
Pracownikom z różnych branż upały też dały się we znaki – mamy nadzieję, że pracodawcy wywiązali się w związku z tym ze swoich obowiązków.
Miasto zadbało również o zwierzęta, udostępniając im w parkach i na skwerach poidełka z wodą.
Urzędy niektórych gmin w powiecie mieleckim apelowały do mieszkańców o racjonalne zużycie wody - ograniczenia podlewania trawników, kwiatów, napełniania basenów, mycia samochodów itp., aby wystarczyło wody dla wszystkich.
Fale upałów już mijają i zapewne niektórzy odetchną z ulgą. Kolejny napad wysokiej temperatury zapewne za rok, chociaż w przyrodzie nigdy nie można nic powiedzieć na pewno...
Niestety, upały przyczyniły się również do innych zdarzeń, w których interweniowali strażacy. Przez ostatnie 2 tygodnie doszło do kilkunastu pożarów traw, dwóch pożarów z udziałem maszyn rolniczych i jednego pożaru samochodu osobowego. Takie informacje przekazał nam st. kpt. Łukasz Kapinos z PSP w Mielcu.
- W dniach, w których temperatura powietrza przekraczała 30 stopni C, liczba wyjazdów mieleckiego pogotowia ratunkowego wzrosła od 15 do 30 proc., co przekłada się na kilkanaście wyjazdów dziennie więcej – powiedziała nam Aneta Dyka – Urbańska, rzecznik Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu. Najczęstszymi powodami, dla których wzywana była pomoc, to udar słoneczny, silne bóle głowy, zasłabnięcia, zaostrzenie chorób związanych z układem sercowo – naczyniowym i inne dolegliwości związane z odwodnieniem. Pomocy w przeważającej mierze wymagały osoby starsze i dzieci.