Reklama

W czym Was wczoraj oszukaliśmy?

Opublikowano:
Autor:

W czym Was wczoraj oszukaliśmy?  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wczorajsze informacje o nowym Ośrodku Kultury w Gawłuszowicach i filmie o Mielcu niestety nie były prawdziwe... Nadszedł drugi kwietnia, czas wrócić do mniej kolorowej rzeczywistości...

Co roku media wymyślają jakąś chwytliwą informację tylko po to, żeby odwołać ją 2 kwietnia. I choć te newsy potrafią być naprawdę dziwne, to i tak niejeden w nie wierzy...

 

Kolorowa TV przez rajstopy

 

A ile trudu potrafią zadać sobie ludzie, żeby kogoś nabrać...  W Stanach Zjednoczonych na przykład mieszkańcom jednego z miasteczek chciało się zawiesić 50 tysięcy pomarańczy na sosnach i cedrach tylko po to, by nabrać przejeżdżających kierowców.

W 1957 znana, szacowna stacja telewizyjna BBC ujawniła sekret pewnej szwajcarskiej rodziny, która hodowała na drzewach nitki spaghetti. Tamten zbiór miał być wyjątkowo udany, a to dzięki eliminacji makaronowych szkodników. Zaprezentowano nawet nagranie, na którym wesoła rolniczka prezentowała swoje zbiory. Wielu Anglików uwierzyło w tę historyjkę tylko dlatego, że była ogłoszona na tak poważnym kanale telewizyjnym - i nikt nie wierzył, że może sobie stroić z widzów żarty. Dzwonili z pytaniem, gdzie muszą pojechać, żeby obejrzeć zbiory albo gdzie można kupić sadzonkę drzewka makaronowego.

Potem mieli jeszcze lepszy pomysł, bo wyemitowali wywiad ze znanym profesorem, który potwierdził, że telewizja właśnie przechodzi rewolucję, jako że wymyślono sposób, by przesyłać nie tylko obraz i dźwięki, ale i zapach. Choć był to tylko udany żart, to tysiące ludzi zadzwoniło do telewizji i twierdziło, że czuło ze swoich odbiorników różne zapachy. Kilka dobrych dni zajęło BBC przepraszanie wściekłych telewidzów.

W 1962 roku szwedzka telewizja przedstawiła pomysł na uzyskanie kolorowego obrazu w odbiornikach. Trzeba bowiem pamiętać, że telewizja była wtedy jeszcze czarno-biała. Widzowie zostali pouczeni, że powinni założyć na ekran rajstopy, a wtedy ich materiał przefiltruje światło i obraz wyda się kolorowy. Zaprezentowano nawet, jak należy to zrobić w prawidłowy sposób i podobno tysiące telewidzów w tym momencie brało od żon pończochy i nakładało je na ekran... A że nie były to takie płaskie urządzenia, jak dzisiaj, niejedne rajstopy zapewne zakończyły wtedy swój żywot. W osiem lat późnej, już bez żartów, kolorowa telewizja zawitała do Szwecji.

Brytyjska gazeta Daily Mail opublikowała informację o nowym produkcie, rewolucyjnych skarpetkach, które sprawiają, że zrzuca się nadprogramowe kilogramy. A dzieje się tak dlatego, że skarpetki powodują pocenie się stóp... Tym sposobem tłuszcz miał się roztapiać i prawdopodobnie spływać do tych rewelacyjnych skarpet. 

Sieć sklepów Tesco przebiło za to wszystkich, ogłaszając, że mają w sprzedaży nowe, genetycznie modyfikowane marchewki, które mają naprawdę niezwykłe właściwości. Otóż, kiedy ktoś przygotowywał zupę, to marchewki, gdy były już ugotowane, zaczynały gwizdać! Miały bowiem małe dziurki, które działały jak gwizdek czajnika. 

 

 

Po pijanemu do internetu nie wejdziesz!

 

Dlaczego praworęczni mieliby mieć zawsze w życiu łatwiej? W 2015 roku firma produkująca wyroby papierowe ogłosiła więc, że właśnie wyprodukowała papier toaletowy dla leworęcznych. Listki w nim miały być odwrócona o 180 stopni. W latach siedemdziesiątych w Stanach ogłoszono, że niedługo zabraknie papieru toaletowego. Amerykanie, wiedzeni widać przykładem Polaków, rzucili się więc do sklepów i wykupowali całe zapasy. Przynajmniej ten produkt na pewno się nie zmarnuje.

A to coś, co z pewnością przydałoby się wielu osobom: jedna z gazet zamieściła artykuł, w którym ostrzegała, że już niedługo w życie wejdzie ustawa, która zabrania korzystania z internetu, będąc pod wpływem alkoholu. To również oburzyło wielu ludzi, choć pewnie wielu wyszłoby na zdrowie, gdyby nie pisali po pijanemu do byłych partnerów.

Żarty dotyczące jedzenia są dosyć powszechne, bo w końcu chodzi o jedną z najważniejszych spraw w życiu. Producent słodyczy Mars więc nie tylko zareklamował, ale i przygotował specjalny baton, który był sprzedawany tego jednego dnia - a ważył 14 kilogramów! Zapewne i tak starczał na cały rok.

 Astronom Patrick Moore ogłosił przez radio, że pozycja dwóch planet na niebie sprawi, że grawitacja na chwilę osłabnie, a ludzie będą lżejsi. Zachęcił ludzi do skakania, żeby poczuć, jak na chwilę podrywają się znad ziemi. W ciągu kilku minut zadzwoniło kilkudziesięciu słuchaczy, twierdząc, że właśnie tego doświadczyli...

 Dziennikarz jednej za stacji radiowych ogłosił 1 kwietnia, że miasto zostanie zamknięte na jeden dzień i nie będzie można go opuszczać ani do niego wjeżdżać, i poradził słuchaczom, by wrócili czym prędzej do domu. Do tego podał numer telefonu do konkurencyjnej stacji radiowej, jeśli ktoś chciałby uzyskać więcej informacji. Jej linia telefoniczna wkrótce została zablokowana, bo tyle osób uwierzyło w tę informację.

Nie wszystkie żarty były jednak tak zabawne. W 2000 roku w mediach w Rumunii ogłoszono, że wszyscy mężczyźni zostają wypuszczeni z więzienia. Mnóstwo osób stawiło się przed wiezieniami, żeby odebrać swoich bliskich, ale spotkało ich tylko rozczarowanie. 

A że z prawa nie można sobie żartować, przekonali się dwaj policjanci, podrzucając do toalety w urzędzie specjalny proszek, który przy kontakcie za skórą mocno brudzi. Urzędnicy tego dnia nie bardzo mogli pełnić swoje obowiązki, bo większość czasu spędzili, próbując się doszorować. Choć żart się udał, mało kto się śmiał, a policjanci zostali zawieszeni na kilka dni w swoich obowiązkach. 

Internet jest miejscem, gdzie bardzo łatwo nabrać odbiorców, w końcu tyle dziwnych rzeczy okazuje się być tu prawdą... Wykorzystała to firma Google, która każdego roku robi internautom żarty. W 2000 roku poinformowała o najnowszej, przełomowej technologii, która pozwalała na czytanie w myślach internautów. Wystarczyło po prostu patrzeć w obracające się czerwono-niebieskie koło na ekranie, a w myślach powtarzać określone hasło. Po kilku minutach strona przekierowywała do wyników wyszukiwania hasła "prima aprilis".

 

Polacy nie gęsi 

 

Polskie media też miały kilka dobrych pomysłów, jeśli chodzi o wkręcanie swoich odbiorców. Jeden z finansowych portali podał informację, że wprowadzony zostanie nowy podatek od prędkości Internetu. Dokładnie opisano wysokość podatku w zależności od przepustowości łącza. Żeby wiadomość uwiarygodnić, podano nawet wypowiedź fikcyjnej internetowej rzeczniczki Ministerstwa Finansów, która uchwaloną decyzję uznała za sukces polskiej prezydencji. A że wiadomość o nowym podatku zawsze jest realistyczna, nic dziwnego, że wiele osób uwierzyło... 

W 2012 roku znana dziennikarka Monika Olejnik poinformowała, że Polska nie będzie organizować Euro 2012, budząc panikę wśród słuchaczy. Dłuższą chwilę zajęło odkręcenie tej smutnej wieści... We Wrocławiu poinformowano znów, że na ścieżkach rowerowych ustawione zostaną fotoradary i rowerzyści ze zbyt ciężką stopą zostaną ukarani mandatem. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE