Reklama

Typowo ludzka sprawa

Opublikowano:
Autor:

Typowo ludzka sprawa - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Podchodzimy do drzwi, wyjmujemy z portfela 1 zł, wrzucamy monetę do automatu i naciskamy klamkę. Drzwi nadal są zamknięte. W taki sposób dziennikarze Korso sprawdzili sygnał naszych czytelników odnośnie do nieprawidłowego funkcjonowania automatu otwierającego toaletę na hali targowej.

- Proszę, zajmijcie się tą sprawą, ta chora sytuacja trwa już od kilku miesięcy – takie słowa usłyszeliśmy w słuchawce naszego telefonu redakcyjnego.

Loteria
Chodzi o toaletę w budynku hali targowej, przeznaczoną dla kupców handlujących na placu wokół budynku oraz ich klientów. Automatyczny system wiszący na drzwiach toalety działa loteryjnie, to znaczy raz działa, a raz nie. A granie w loterię z potrzebami fizjologicznymi do przyjemnych nie należy. Nasi dziennikarze podjęli grę i niestety, sukcesu nie było - po wrzuceniu monety drzwi ciągle były zamknięte.

Tajemna wiedza
Dziennikarz wyjął więc aparat fotograficzny, aby uwiecznić system pożerający cenne złotówki. Wtedy do akcji wkroczyła pani, która poświęciła swoje złotówki i udowodniła, że automat posłusznie otwiera drzwi od upragnionej toalety. Może trzeba było wypowiedzieć jakieś zaklęcie, aby drzwi sezamu się otworzyły? Spróbowaliśmy wyjaśnić tę tajemnicę. Po rozmowie z osobą pracująca w hali targowej dowiedzieliśmy się pewnej ciekawostki. Okazuje się, że gdy przed wrzuceniem monety do automatu ktoś szarpnie za klamkę, to drzwi pozostają niewzruszone. Ale ludzka natura podpowiada, że najpierw trzeba sprawdzić, czy na pewno zamknięte, czy automat działa.

Tą tajemną wiedzą nikt się nie chciał podzielić, umieszczając chociażby taką informację na drzwiach. Ale z drugiej strony, nawet gdyby taka informacja była, to i tak przecież zawsze ktoś może szarpnąć klamkę przed nami i cała teoria uświadomienia społeczeństwa upada.

Łono natury
Prawda jest taka, że automat działa wadliwie, a jakiekolwiek naciśnięcie klamki nie powinno mieć wpływu na funkcjonowanie mechanizmu. Byliśmy oczywiście naocznymi świadkami sytuacji, w której pewien pan kolejny raz przegrał loterię ze swoją potrzebą. Pozostaje wtedy udać się na łono natury, czyli do pobliskiego parku, który zwłaszcza we czwartki i soboty (kiedy odbywa się w tym miejscu targ), jest często odwiedzany i to nie z powodu nagłej chęci obcowania z przyrodą. Na efekty takich wycieczek nie trzeba będzie zapewne długo czekać.

Polak potrafi
Są również sytuacje, kiedy ludzie zamiast złotówki wrzucają inne monety (zagraniczne lub stare), które całkowicie blokują działanie mechanizmu. Następne uczciwe osoby wrzucają monety właściwe, a drzwi są nadal zamknięte. Dzięki naszej rozmówczyni z hali targowej nasz dziennikarz naocznie przekonał się, jak wiele takich fałszywych monet zostaje wrzuconych do automatu. – Później ludzie klną, że nie działa, a sami sobie robią problem – opowiada pani, prezentując pudełko z fałszywkami wyciągniętymi z automatu.

Niedzisiejszy ten problem
Kupcy nie są zadowoleni z faktu, że uiszczając duże opłaty związane z rezerwacją  miejsca i możliwością handlowania wokół hali, muszą dodatkowo płacić za toaletę (1 zł za każdorazowe skorzystanie). Podkreślają również to, że wielokrotnie informowali urząd miasta o niewłaściwym funkcjonowaniu urządzenia otwierającego drzwi do toalety. Poprosiliśmy magistrat o komentarz  w tej sprawie.

- Problem z funkcjonowaniem toalety na hali targowej nie jest nowy. Po rezygnacji przez zarząd hali z prowadzenia toalety i jej obsługi, urząd miejski postawił tu popularne toi-toie. Takie toalety ze względów sanitarnych mogą jednak funkcjonować tylko przez pewien czas (nie na stałe), dlatego na zlecenie sanepidu urząd miejski został zmuszony do ponownego wykorzystania toalety w budynku hali targowej – dowiadujemy się z Biura Promocji i Obsługi Inwestora Urzędu Miejskiego w Mielcu. - Podpisano z zarządem hali stosowną umowę najmu pomieszczenia toalety. Urząd miejski wziął na siebie obsługę tej toalety dla kupców handlujących przed halą.

Dlatego równolegle podpisano umowę zlecenie z osobą zajmującą się sprzątaniem toalety w środku. Ma ona także na bieżąco dbać o umieszczane w nich środki czystości (np. papier toaletowy) – informują nas urzędnicy miejscy.

Miasto reaguje błyskawicznie
Zostaliśmy poinformowani, że problem z nieotwierającą się toaletą szybko zniknie. - W związku ze skargami na awaryjność automatu do pobierania opłat toaleta będzie teraz dostępna bez konieczności wrzucania monet do automatu - informują nas urzędnicy. - Rozważane jest także zatrudnienie osoby, która zajmie się obsługą tej toalety i pobieraniem opłat – dodają.
W imieniu grających w loterię z własną fizjologią – dziękujemy!

Zapytaliśmy także pracowników urzędu miasta, czy nie biorą pod uwagę wybudowania obok  własnej małej toalety, zamiast wynajmowania jej od zarządu hali. Otrzymaliśmy odpowiedź, że w takim przypadku potrzebna jest analiza kosztów inwestycji, które z pewnością nie będą małe. Od tego będzie zależało, czy taka inwestycja byłaby korzystna i ewentualnie - kiedy mogłaby być realizowana. Jest już opracowana koncepcja przebudowy hali targowej, w której problem toalet zostanie uwzględniony i rozwiązany.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE